Polska dywizja pancerna na Ukrainie. Amerykański plan na zakończenie konfliktu z Rosją
2024-09-15
Autor: Agnieszka
Z coraz silniejszymi głosami z różnych zakątków świata pojawiają się sugestie, że Rosja i Ukraina powinny rozważyć zawarcie pokoju lub chociaż rozejmu. Amerykański Modern War Institute at West Point opracował pomysły na to, jak można by do tego doprowadzić, wskazując na zmęczenie wojną obu stron.
W swoich analizach MWI zauważa, że po 2,5 roku konfliktu zarówno Rosja, jak i Ukraina ponoszą ogromne straty. Amerykański think tank oszacował, że Rosja straciła ponad 700 tysięcy żołnierzy. Takie straty, w połączeniu z dalszymi mobilizacjami i międzynarodowymi sankcjami, mogą przyczynić się do załamania rosyjskiej gospodarki.
Jednak sytuacja na Ukrainie i w zachodnich społeczeństwach także nie jest różowa. Ostatnie badania pokazują, że już jedna trzecia mieszkańców Ukrainy myśli o oddaniu części terytoriów Rosji, by zakończyć konflikt. W USA zmieniają się nastroje, a odsetek ludzi, którzy uważają, że wspieranie Ukrainy jest zbyt kosztowne, wzrósł z 7% w marcu 2022 roku do 29% w lipcu 2024.
W Europie również dostrzega się zmęczenie wojną, a MWI proponuje, co zrobić, aby przerwać ten konflikt i skupić się na zagrożeniu ze strony Chin. W raporcie czytamy, że wojny rzadko kończą się całkowitym zwycięstwem jednej ze stron. Zamiast tego często dochodzi do kompromisów. MWI sugeruje, że Ukraina mogłaby zrezygnować z roszczeń do Donbasu oraz przystąpienia do NATO w zamian za zwrot okupowanych terenów, w tym Krymu.
Takie rozwiązanie proponuje zamrożenie konfliktu, z gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy od USA oraz krajów NATO. Kluczową rolę w tym procesie miałaby odegrać Polska, której dywizja pancerna stacjonująca we wschodniej Ukrainie mogłaby zwiększyć bezpieczeństwo przed nową agresją Rosji.
Analitycy, w tym Mark T. Esper, były sekretarz obrony USA, przyznają, że proponowane rozwiązanie nie jest idealne, ale daje Ukrainie szansę na odbudowę. Dzięki temu miliony uchodźców mogłyby wrócić do kraju, a Rosja uzyskałaby okazję do wzmocnienia swoich sił zbrojnych. Analitycy jednak podkreślają, że konieczne jest, aby Zachód także miał czas na odbudowanie swojego potencjału militarnego i przygotowanie się na ewentualny większy konflikt z państwami, które tworzą nową oś, w tym Rosją, Chinami i Iraniem.
To stanowisko wywołuje wiele emocji i kontrowersji. Czy jest to cena, którą należy zapłacić za pokój, czy może tylko złudna nadzieja na długotrwały spokój w regionie? Polska, jako kluczowy gracz w tej układance, ma teraz szansę odegrać znaczącą rolę w zabezpieczeniu stabilności w Europie Wschodniej.