Kraj

Polska nieprzygotowana na powtórkę pandemii. "Procedury do poprawki, grozi nam chaos"

2024-08-27

Autor: Magdalena

Od kilku tygodni w Polsce rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Na podstawie danych sprzed tygodnia, codziennie stwierdzano ponad tysiąc zakażeń, a w szpitalach znajdowało się blisko 500 osób z COVID-19. Niestety, pojawiają się również zgony spowodowane tą chorobą.

Przewiduje się, że obecna fala będzie się nasilać, a szczyt zachorowań może wystąpić już w październiku, według Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Mimo tego, państwo nie ma do tej pory żadnych odgórnych procedur związanych z potencjalnym powrotem pandemii. Ministerstwo Zdrowia dopiero planuje ich opracowanie.

— Groźba powtórzenia pandemii koronawirusa jest, szczerze mówiąc, mało realna. Wykluczyć jednak nie można wybuchu pandemii spowodowanej innym wirusem — komentuje gen. Andrzej Trybusz, lekarz i były Główny Inspektor Sanitarny.

Ekspert zauważa, że wielu Polaków zachowuje się, jakby pandemia nigdy nie miała miejsca. Niestety, ta beztroska wydaje się wpływać również na decydentów.

Zagrożenie nową pandemią w nadchodzących latach jest całkowicie realne, a publikacja "Dziennika Gazety Prawnej" wskazuje, że państwo nie jest na taki scenariusz odpowiednio przygotowane. W dokumencie zwraca się uwagę na brak procedur, sprzętu oraz woli, aby stawić czoła ewentualnym zagrożeniom. Po wybuchu pandemii w 2020 roku Polska borykała się z chaosem, brakiem miejsc w szpitalach i sprzętu ochronnego, co jest lekcją, z której nie wyciągnięto wniosków.

Czy jesteśmy gotowi na podobny scenariusz?

Jak zaznacza gen. Trybusz, najgroźniejsze dla nas są wirusy, które są całkowicie nowe i nieznane, ponieważ nasz układ odpornościowy nie jest na nie przygotowany. Tak było z SARS-CoV-2. Obecnie nie możemy wykluczyć wystąpienia nowego patogenu.

Ekspert podkreśla, że konieczne jest, by Ministerstwo Zdrowia organizowało spotkania dotyczące strategii działania w przypadku przyszłej pandemii, a kluczowe byłoby oddzielenie pacjentów zakażonych na wczesnym etapie, zwłaszcza w szpitalach. Powinniśmy mieć gotowe izolatki, aby uniknąć absurdalnych rozwiązań, jak tymczasowe szpitale.

W międzyczasie sytuacja z koronawirusem wymaga również uwagi. Gen. Trybusz zwraca uwagę, że po szczepieniach minęło już sporo czasu i spada poziom odporności, co widać w rosnącej liczbie zakażeń. Warto wprowadzić monitoring ścieków, aby ocenić poziom zakażeń i podjąć szybkie działania.

Ponadto, eksperci apelują o wznowienie stosownych zasad w zakresie stosowania maseczek, zwłaszcza w miejscach publicznych, takich jak komunikacja miejska, poradnie, szpitale czy apteki.

W kontekście dostępności leczenia, gen. Trybusz wskazuje na konieczność refundacji leków na COVID-19, których koszt jest obecnie wysoki i dla wielu jest poza zasięgiem. Alarmuje, że państwo musi być gotowe na każdą ewentualność, zwłaszcza gdyby nowa pandemia miała się pojawić.

W obliczu wzrostu zakażeń lekarze podkreślają, jak ważne jest przestrzeganie zasad, jak np. samoizolacja czy zakrywanie ust i nosa w miejscach publicznych. W przeciwnym razie dojdzie do chaosu i paniki, gdy wirus znów zacznie się rozprzestrzeniać.