Finanse

Polska ratuje Niemcy: Gospodarka w kryzysie czy czas na wzrost?

2025-01-30

Autor: Agnieszka

W artykule opublikowanym 30 stycznia przez "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") zauważono, że oddzielnie od trudnej sytuacji niemieckiej gospodarki, Polska notuje dalszy wzrost. Według szacunków Komisji Europejskiej, polski produkt krajowy brutto ma wzrosnąć o około 3%. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje jeszcze wyższy wzrost wynoszący 3,5%, podczas gdy OECD szacuje go na 3,4%. Tylko Malta w Unii Europejskiej może liczyć na lepsze wskaźniki wzrostu. Dziennik zauważa, że "Niemcy, w stagnacji, mogą mieć nadzieję na kontynuację polskiej lokomotywy gospodarczej w UE".

Cytując Cathrinę Class-Mühlhäuser, przewodniczącą Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki, "FAZ" stwierdza, że Polska jest czwartym najważniejszym rynkiem zbytu dla Niemiec, co pomaga wielu niemieckim dostawcom w przezwyciężeniu trwającego popytu. Do listopada 2023 roku, popyt z Polski zrekompensował nawet spadek dostaw do Niemiec, a obroty handlowe wzrosły do 159,4 miliardów euro.

Jednak gazetę zaniepokoił widoczny dysonans w postrzeganiu Polski. Z badania Barometru Polsko-Niemieckiego wynika, że dla wielu Niemców Polska pozostaje jedynie celem turystycznym, a 27% z nich nie ma jasno określonego zdania o swoim wschodnim sąsiedzie. "Polska - przeoczony, nieznany sąsiad na wschodzie?" - pyta dziennik.

Analitycy przewidują, że silny popyt krajowy ożywi polską gospodarkę również w 2024 roku, zaś inwestycje sektora publicznego mają wzrosnąć w związku z potrzebą szybkiego wydania funduszy unijnych i zwiększonego budżetu obronnego. "FAZ" zwraca uwagę, że nadchodzące wybory prezydenckie powodują, że Donald Tusk, aby zadowolić wyborców, planuje podwyżki płacy minimalnej oraz zamrożenie cen energii do września 2024 roku. Pomimo zwolnień w niektórych branżach, poziom bezrobocia w Polsce utrzymuje się na niskim poziomie 3%.

Jednak gazeta zwraca uwagę na również słabe strony polskiej gospodarki, w tym wysokie deficyty budżetowe oraz problem z oczekiwanymi obniżkami stóp procentowych. Długoterminowe analizy wskazują, że Polska może potrzebować czasu, by dostosować się do nowych warunków, zwłaszcza że eksport do UE był dotychczas kluczowym elementem sukcesu. "Jednak silna realna rewaloryzacja w ciągu ostatnich dwóch lat osłabiła konkurencyjność Polski" - czytamy.

Z badań Izby Handlu Zagranicznego wynika, że kolejną przeszkodą są biurokracja i nieprzewidywalne legislacje, nie mówiąc o skutkach trwającej wojny w Ukrainie oraz ich wpływie na polski rynek. Mimo 20 lat od przystąpienia do UE, Polska wciąż ma wiele do zrobienia, aby osiągnąć unijną średnią, także jeśli chodzi o dochód na mieszkańca.

Czy Polska, dzięki swojemu wzrostowi i stabilności, zdoła uratować gospodarkę Niemiec przed głębszym kryzysem? Jakie są długofalowe skutki dla unijnej współpracy? Obserwujemy rozwój sytuacji!