"Polska to jedyne państwo na świecie, które jest bezpieczniejsze bez broni atomowej niż z nią!" [OPINIA]
2025-03-02
Autor: Tomasz
W najnowszym sondażu, aż 53% Polaków wypowiedziało się przeciwko idei posiadania broni jądrowej. Amerykański ekspert, Smith, zwrócił uwagę na pewność, z jaką Polska dąży do bezpieczeństwa, bez konieczności wtłaczania w swoje ręce destrukcyjnej siły nuklearnej. To chyba swoista duma narodowa, która kłóci się z rzeczywistością, w której Polska, ze swoimi problemami kadrowymi w MON, zdaje się nie być gotowa na żadną formę tej broni. Przytoczone w artykule wydarzenia, takie jak niebezpieczne incydenty z czasami ostatnich lat, świadczą o tym, że naprawdę warto zadać sobie pytanie: czy Polska jest w stanie zarządzać odpowiedzialnie bronią masowej zagłady?
Nie można nie przytoczyć niewłaściwego zarządzania informacjami przez polskie władze, jak sytuacja z uderzeniem rakiety, które mogło być fatalne. Wygląda na to, że informowanie o tym, co dzieje się w polskim niebie, jest dalekie od doskonałości. Jeśli nie możemy nawet trzymać się obowiązujących procedur, to co mówi to o naszym bezpieczeństwie? Przykłady, takie jak opóźnienia w przekazywaniu informacji przez Polską Agencję Kosmiczną, podważają naszą pewność co do posiadania broni atomowej.
Ze zdumieniem obserwuję, jak debatujemy na ten temat, gdyż wydaje się, że nasza historia pokazała, jak wiele problemów mamy w zarządzaniu. Prywatne historie, takie jak incydent z Polską Agencją Kosmiczną, przypominają nam, że nie tylko broń, ale także nasza administracja jest nieprzygotowana, co skłania do refleksji. Kto może obiecać, że nie będziemy musieli się obawiać o bezpieczeństwo, gdyż decydujące o nim osoby same mogą narazić je na niebezpieczeństwo?
Polska z historią, w której wojna oraz konflikty polityczne były na porządku dziennym, nie może sobie pozwolić na błąd w zarządzaniu kwestią bezpieczeństwa narodowego. Mimo że niekiedy jesteśmy dumni z naszych aspiracji, musimy pozostać realistami. Nie chodzi tylko o to, że nie ma procedur, ale o to, że nawet te istniejące mogą być ignorowane. Czas na otrzeźwienie: być może lepiej pozostać z daleka od broni jądrowej, niż starać się ją zdobywać w chaosie, jaki panuje w administracji.
Nawet jeśli to trudne do zaakceptowania, możliwe, że najbezpieczniejszą drogą dla Polski jest kontynuowanie działań dyplomatycznych i współpracy międzynarodowej bez wchodzenia w posiadanie broni masowej zagłady. Niech nasza przyszłość będzie oparta na mądrości, a nie na przemocy. Polska zasługuje na stabilność, której broni jądrowe mogłyby jej odmówić.