Sport

Polski Pływak na Granicy Wytrzymałości. "Musieliśmy wyciągnąć Bartka z wody"

2025-08-20

Autor: Agnieszka

Dramatyczna Walka na Bałtyku

Wielkie emocje i heroizm! Polski pływak Bartek Kubkowski podjął się niezwykle trudnego zadania – przepłynięcia Morza Bałtyckiego na dystansie około 170 km. Już czwarty raz stanął przed tym morderczym wyzwaniem, które wymagała niewyobrażalnej determinacji.

Oszałamiające Rekordy

Po wcześniejszym udanym przebyć 116,8 km w 40 godzin, Bartek miał nadzieję, że tym razem uda mu się przejść całą trasę. Jednak swoją chwałę zdobyła też Karolina Szczepaniak, która w 57 godzin przepłynęła 141 km. Wyjątkowy wyścig o miano najlepszego pływaka Bałtyku trwa.

Krytyczny Moment w Ostatniej Fazy

Niestety, pech Palm Kubkowskiego dopadł na 11 km przed metą. Mimo, iż przepłynął już przeszło 159 km w około 55 godzin, musiał zostać wyciągnięty z wody. Ekipa relacjonowała, że jego stan jest stabilny, a on sam znajduje się w trakcie badań kontrolnych.

Relacja z Walki z Żywiołem

Podjął start w niedzielę 17 sierpnia, wyruszając ze szwedzkiej Kasbergi. Początkowe fale były przyjazne, lecz po kilku godzinach sytuacja zaczęła się zmieniać. Z każdą godziną na morzu zaczynały się pojawiać coraz potężniejsze fale, a walka z żywiołem trwała.

Wzloty i Upadki

Po 26 godzinach dotarł do połowy dystansu, ale jego zmagania z coraz trudniejszymi warunkami sprawiły, że cel musiał zostać przeniesiony. Musiał zmagać się z prądami, które próbowały znieść go z kursu. Z każdą chwilą jego determinacja rosła, a osiągnięte rekordy były wielkie.

Walka do Ostatniego Oddechu

Po trzech bezsennych nocach i starciu z morzem, Kubkowski nie dotarł do Dziwnowa, ale jego osiągnięcie – 159 km – to najlepszy wynik w historii. To nie tylko bezprecedensowy wyczyn, ale i dowód na niezłomność ludzkiego ducha.

Walka dla Ważnego Celu

Kubkowski nie tylko rzucił się w fale dla siebie, ale także dla dzieci z Fundacji Cancer Fighters, które walczą z rakiem. Cały czas trwa zbiórka, której celem jest pomoc najmłodszym bohaterom. Każda osoba, która chce dołożyć swoją cegiełkę, ma jeszcze szansę.

To nie koniec walki!

Bartek Kubkowski zamierza jeszcze wrócić na Bałtyk, aby pokonać ten niesamowity dystans. Jego walka pokazuje, że granice są tylko w naszych głowach, a prawdziwa pasja i determinacja mogą prowadzić do niewyobrażalnych osiągnięć.