Ponad 100 cystern blokuje wschodnią granicę. Kontrowersje wokół cytatów o gazie rosyjskim
2025-01-27
Autor: Agnieszka
Zator tworzony przez ogromną liczbę cystern osiągnął długość ponad dwóch kilometrów. Zgodnie z informacjami portalu 'Orda', zatrzymanie pociągów jest wynikiem żądań polskich służb celnych, które domagają się dodatkowych dokumentów potwierdzających, że gaz naprawdę pochodzi z Kazachstanu, a nie jest reeksportem gazu rosyjskiego.
Oleg Czerwinskij, analityk przemysłu naftowego oraz wydawca kazachstańskiego czasopisma "Petroleum", zauważył, że wizerunek Kazachstanu jako kraju wspierającego Rosję w omijaniu sankcji Unii Europejskiej jest poważnym problemem. Organy celne UE obawiają się, że gaz kazachstański może być jedynie przykrywką dla rosyjskiego LPG, co podważa zaufanie do całego procesu.
Opóźnienia przy wpuszczaniu dostaw na teren UE nie tylko prowadzą do braku cystern, ale mogą również negatywnie wpłynąć na terminowość dostaw od firmy Tengizchevroil, jednego z największych producentów ropy i gazu w Kazachstanie.
Warto zauważyć, że Unia Europejska wprowadziła ograniczenia dotyczące importu rosyjskiego gazu na koniec 2023 roku, a zakaz dostaw obowiązuje od 20 grudnia 2024 roku. Realizacja tych sankcji ma na celu zmniejszenie przychodów Rosji z eksportu gazu, co może mieć dalekosiężne skutki dla rynku energetycznego w Europie.
Według informacji "Orda", ambasada Kazachstanu w Brukseli prowadzi rozmowy z Davidem O'Sullivanem, specjalnym przedstawicielem UE ds. wdrażania sankcji, w celu wyjaśnienia sytuacji, jednak jak dotąd nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów.
Pełne zamykanie europejskiego rynku dla rosyjskiego gazu może wprowadzić dodatkowe napięcia w regionie i zmusić kraje członkowskie UE do poszukiwania alternatywnych źródeł energii, co już budzi obawy o przyszłe bezpieczeństwo energetyczne wspólnoty.