Przejechała kilometr, ale paragon, jaki dostała, wprawił ją w osłupienie!
2025-02-14
Autor: Magdalena
W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych trwa kampania ostrzegająca przed nieuczciwymi praktykami wśród taksówkarzy. Warto zwrócić uwagę na tego typu sprawy i zgłaszać je, aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Na portalu informacyjnym nowiny24 pojawiło się zdjęcie paragonu seniorki, która na początku stycznia przyjechała na dworzec w Rzeszowie. Kobieta zamówiła taksówkę, aby przejechać zaledwie 1 kilometr.
Po dotarciu na miejsce poprosiła kierowcę o paragon. To, co zobaczyła, zszokowało ją - cena wyniosła 30 złotych, a co dziwniejsze, paragon wskazywał, że przejechała 0 kilometrów! Zgodnie z taryfikatorem, kobieta powinna zapłacić jedynie 14,50 złotych, co oznacza, że na paragonie oszacowano podwójną opłatę. Choć suma 30 złotych może wydawać się niewielka, w przypadku częstych przejazdów może to się sumować do znacznych kwot.
To nie odosobniony przypadek. Inna pasażerka zapłaciła niedawno 188 złotych za przejazd długości 13 kilometrów. Incydenty te na szczęście znajdują odbicie w mediach, co może pomóc w zwiększeniu świadomości o nieuczciwych praktykach.
Oszuści, którzy stosują takie metody, szkodzą nie tylko samym pasażerom, ale również uczciwym taksówkarzom, psując reputację całej branży. Wiele osób decyduje się na korzystanie z aplikacji do zamawiania przewozów, aby z góry znać cenę i unikać oszustw.
Po zakończeniu przejazdu zawsze należy domagać się paragonu. To dokument, który potwierdza, że kurs został zrealizowany zgodnie z obowiązującymi stawkami. W przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, paragon stanowi ważny dowód do zgłaszania roszczeń.
- mówi Paulina Taxi Driverruje, aktywistka z Facebooka, która walczy z nieuczciwymi praktykami w branży taksówkarskiej. Co więcej, warto również zgłaszać wszelkie nieprawidłowości do lokalnych organizacji zajmujących się transportem, co może pomóc w eliminacji takich problemów.