Przerażająca diagnoza: Ojciec trójki dzieci odkrył, że ma nowotwór mózgu
2025-05-04
Autor: Andrzej
Straszliwy cios w życie rodziny
Barry Fair, 44-letni doradca kredytowy, żył normalnym życiem, aż do momentu, gdy zaczął doświadczać dziwnych zapachów i miał wrażenie déjà vu. Początkowo myślał, że to stres związany z intensywną pracą, aż do dnia, gdy doznał nagłego ataku padaczki.
Szybka reakcja
Jego żona Leanne, mająca 45 lat, nie czekała ani chwili dłużej i zabrała Barry'ego do szpitala. Tam rozpoczęto serię badań, które zakończyły się przerażającą diagnozą. W lutym 2022 roku dowiedzieli się, że Barry ma złośliwego guza mózgu - glejaka gwiaździstego (astrocytoma) trzeciego stopnia.
Glejak - śmiertelny wróg
To szybkorosnący nowotwór, który może błyskawicznie przenikać do innych obszarów mózgu. Badania wskazują, że jedynie 20-50% pacjentów z tym rodzajem guza przeżywa dłużej niż pięć lat.
Niezwykle trudna operacja
23 lutego 2022 roku Barry przeszedł skomplikowaną operację w Royal Infirmary w Edynburgu mającą na celu usunięcie guza. Niestety, wyniki badań histopatologicznych ujawniły, że nowotwór zdążył już rozprzestrzenić się na ciało modzelowate - część mózgu, która nie może być operowana.
Walka z chorobą
Mężczyzna przeszedł intensywną chemioterapię oraz radioterapię w nadziei na spowolnienie rozwoju choroby, ale guz okazał się odporny. Z każdym badaniem jego stan zdrowia ulegał dalszemu pogorszeniu.
Nieprzewidywalny przebieg choroby
Na początku 2024 roku nastąpił kryzys - Barry trafił do szpitala po kolejnym ataku padaczki, a lekarze dawali mu tylko 48 godzin życia. Jednak wbrew wszelkim przewidywaniom, mógł spędzić jeszcze siedem tygodni w domu, otoczony miłością i bez bólu.
Wspomnienie pełne miłości
Leanne, jego żona, mówiła o tych trudnych chwilach z emocjami: "Patrzenie, jak odchodzi w tych ostatnich miesiącach, złamało mi serce, ale czułam się też szczęśliwa, że mogłam być przy nim i dać mu tyle miłości i troski, na ile zasługiwał."