Finanse

Przesunięcie wprowadzenia systemu kaucyjnego – nie dla Polaków od stycznia!

2024-10-19

Autor: Tomasz

Niedawno informowaliśmy, że dwie największe sieci handlowe w Polsce, Biedronka oraz Lidl, wyraziły obawy dotyczące tempo wprowadzenia nowego systemu kaucyjnego przez rząd. Zgodnie z ich opinią, zbyt szybkie wprowadzenie mogłoby wiązać się z ogromnymi kosztami. Lidl oszacował, że realizacja systemu będzie go kosztować około miliarda złotych. Rząd, zdaje się, dostrzega te zastrzeżenia i postanowił wprowadzić opóźnienie.

Opóźnienie w implementacji systemu kaucyjnego wiąże się także z tym, że projekt ustawy nie został jeszcze uchwalony. Miejskie samorządy protestują, wskazując, że nowoproponowane przepisy narzucą im znaczące obciążenia, które będą musiały przenieść na mieszkańców. Zdecydowanie domagają się, aby środki pochodzące z kaucji, które klienci nie odbiorą, trafiały do nich, a nie do organizatorów systemu.

Olga Goitowska, dyrektorka Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Gdańska, zwraca uwagę, że chodzi o miliardy złotych, które mogą zostać w polskich samorządach lub trafić do dużych zagranicznych producentów, co zdecydowanie nie służyłoby interesom lokalnych wspólnot. „Obecnie proponowany kształt systemu faworyzuje interesy zagranicznych producentów kosztem naszych mieszkańców” – dodaje Goitowska.

Co więcej, samorządy aktualnie obniżają koszty gospodarki odpadami, sprzedając odzyskane surowce. Puszki oraz butelki PET, które mają być objęte nowym systemem, są dla nich najcenniejsze. Brak tych surowców mógłby znacznie obniżyć rentowność zbiórki odpadów, a pomoc w postaci nieodebranych kaucji byłaby kluczowa w rekompensacji uszczerbków finansowych.

Mimo że rząd obiecuję wprowadzenie systemu kaucyjnego, opóźnienie daje nadzieję na skuteczniejsze rozwiązania, które uwzględnią interesy zarówno samorządów, jak i konsumentów. Czy ostatecznie system kaucyjny okaże się korzystny dla wszystkich stron? Czas pokaże!