Rafał Zaorski zmienia strategię i odnosi sukcesy na rynku Wall Street
2025-03-09
Autor: Ewa
Rafał Zaorski udowadnia, że jego intuicja inwestycyjna nie zawodzi. W połowie lutego podjął ryzyko, obstawiając spadki, w momencie, gdy większość inwestorów świętowała historyczne wzrosty na rynku. Po zrealizowaniu zysków z krótkich pozycji na amerykańskim indeksie Nasdaq, niespodziewanie zmienił strategię, rozpoczynając grę na wzrosty. Czy jego wyczucie rynku sprawi, że znowu odniesie sukces?
Zmiana strategii może wskazywać, że korekta na rynku dobiega końca. Nadal pozostaje zagadką, czy inwestor utrzymuje krótkie pozycje na niemieckim indeksie DAX, który osiągnął historyczne maksima.
W połowie lutego, gdy giełdy osiągały rekordowe poziomy, Zaorski odważnie przeforsował przeciwieństwo, kierując się zasadą: „Kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Obstawił spadki, przewidując, że po ogłoszeniu deeskalacji wojny w Ukrainie mogła nastąpić fala realizacji zysków.
W dniu 13 lutego ogłosił na X: „No to zabawa od początku Nasdaq 22000 #short pod koniec wojny i sprzedaż faktów. Cel <21000”. Okazało się, że jego ruch był trafny – trzy tygodnie później ceny zaczęły spadać, a korekta stała się rzeczywistością.
W piątek Zaorski zamknął swoje krótkie pozycje i ogłosił nową strategię: „Koniec shorta na Nasdaq z 21998 – i przechodzę na long #Nasdaq 19813. Dobrego weekendu”. Czy to oznacza, że czas na nowe szczyty?
Tajemnicą pozostaje jego pozycja na niemieckim DAX. Rafał otworzył krótkie pozycje w tym samym czasie, co na Nasdaq, twierdząc: „DAX #short 22550 duża pozycja”. Od tego momentu niemiecki indeks zyskał niemal 1000 punktów, osiągając rekordowe 23 475 pkt. Nie wiadomo, czy spekulant zamknął pozycję ze stratą, czy może wciąż liczy na gwałtowną korektę.
Jedno jest pewne – Zaorski nie boi się grać przeciwko rynkowej większości, co po raz kolejny udowodnił. Jego gra na spadki na Nasdaq przyniosła mu zyski, ale teraz, gdy postawił na wzrosty, rynek może jeszcze go zaskoczyć. Czy kolejny raz będzie o krok przed innymi inwestorami? Odpowiedzi na to pytanie możemy poznać już w nadchodzących dniach.