Republikanie dystansują się od skandalicznych wypowiedzi Trumpa o Bidenie i Harris. Co dalej z kampanią?
2024-09-30
Autor: Andrzej
W sobotę w Wisconsin, Donald Trump, kandydat republikanów na prezydenta, wygłosił kontrowersyjne przemówienie, w którym stwierdził, że Joe Biden stał się "upośledzony umysłowo", a wiceprezydent Kamala Harris urodziła się w ten sposób. Te szokujące słowa wywołały falę krytyki, nawet wśród republikanów.
Larry Hogan, były gubernator Maryland i jeden z krytyków Trumpa, skomentował: - To obraźliwe nie tylko dla wiceprezydent, ale również dla osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Obserwując reakcje, widać, że niektórzy republikanie zaczynają obawiać się o przyszłość partii, jeśli takie stwierdzenia będą kontynuowane.
Dzień później, podczas wiecu w Pensylwanii, Trump powtórzył swoje oskarżenia, dodając, że "to smutne, ale kłamliwa Kamala Harris, szczerze mówiąc, w to wierzę, że taka się urodziła". Oprócz tego nazwał Harris "głupią osobą" i stwierdził, że "ludzie są zmęczeni jej kłamstwami".
Republikanie zaczynają jednak apelować do Trumpa, aby skupił się na konkretnych tematach, takich jak gospodarka i polityka imigracyjna. Senator Lindsey Graham, bliski sojusznik Trumpa, przypomniał, że to, co obecnie najbardziej interesuje wyborców, to ich sytuacja życiowa, a nie personalne ataki na przeciwników politycznych.
Zastosowanie bardziej konstruktywnej retoryki może być kluczowe w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich, szczególnie w tak zwanych "swing states", takich jak Wisconsin i Pensylwania, gdzie walka o głosy może być zacięta. W tym roku Wisconsin ma do zdobycia 10 głosów elektorskich, a Pensylwania 19.
Specyfika amerykańskiego systemu wyborczego, w którym głosy władzy są przekazywane poprzez system elektorski, sprawia, że każdy głos ma niezmiernie dużą wagę. Republikanie zdają się jednak tracić świadomość tego, co może być skutecznym podejściem, jeśli będą skupiać się na atakach osobistych, zamiast przekonujących argumentach.
Możliwe jest, że dalsze tego typu wypowiedzi Trumpa mogą spowodować, że niektórzy wyborcy odwrócą się od niego w obawie o przyszłość partii. Jak na razie jednak, Trump pozostaje w centrum uwagi, ale pojawia się pytanie, czy jego strategia będzie wystarczająca, aby zdobyć fotel prezydenta ponownie.