Kraj

Rewelacje w sprawie Tadeusza Dudy: Policja przegapiła kluczowe dowody?!

2025-07-04

Autor: Ewa

Niepokojące znalezisko w Lesie

Zaledwie 50 metrów od miejsca tragedii, gdzie Tadeusz Duda odebrał sobie życie po brutalnym zabójstwie bliskich, natrafiono na przedmioty, które mogły należeć do niego. O niesamowitym odkryciu jako pierwsi poinformowali dziennikarze portalu limanowa.in. To przypadkowy spacerowicz znalazł te rzeczy w zaroślach, wzbudzając tym samym lawinę komentarzy i wątpliwości co do działań policji.

Czarna seria tragedii w Starej Wsi

Przypomnijmy, że Tadeusz Duda, 57-letni mężczyzna, w piątek, 27 czerwca, zabił swoją córkę i zięcia, a jego teściowa została ciężko raniona. Po zbrodni Duda ukrył się w lesie, gdzie przez pięć dni trwały intensywne poszukiwania, które zakończyły się tragedią.

Czy policja działa "po omacku"?

To, że kluczowe dowody znalazła prywatna osoba, a nie funkcjonariusze, jest dla wielu internautów skandalem. Komentarze na portalach społecznościowych zalewają wątpliwości, podważając profesjonalizm policji. "Jak to możliwe, że nie potrafią odnaleźć rzeczy podejrzanego blisko miejsca przestępstwa?" - pisze jeden z internautów, pokazując rosnący brak zaufania do organów ścigania.

Tajemnice obławy na Dudę

W dniu odkrycia zwłok Dudy, policja twierdzi, że pracowała w rejonie lasu do późnych godzin nocnych. Jednak relacje świadków wskazują, że teren był intensywnie przeszukiwany bez skutku. Co gorsza, przypadkowe znalezisko obnaża luki w pracy śledczych, a osoby bliskie sprawie zaczynają wątpić, czy funkcjonariusze są w stanie zrealizować swoje zadania.

Reakcja policji: "To nie kompromitacja!"

Starsza aspirant Jolanta Batko z limanowskiej policji podkreśla, że odkrycie przedmiotów przez przechodnia nie jest dowodem na niekompetencję. "To gęsty las, często trudno zauważyć coś z bliska. Przeszukujemy teren, ale jest on niezwykle trudny do penetracji" - mówi rzeczniczka.

Zaapeluj do odwiedzających las!

Batko apeluje do osób, które planują spacer w okolicach Starej Wsi, by nie zakłócały pracy policji. Jeżeli ktoś natrafi na coś nietypowego, powinien jak najszybciej skontaktować się z funkcjonariuszami. "Pracujemy tam nieustannie, ale to ogromny teren z licznymi przeszkodami" - dodaje.

Co dalej z dochodzeniem?

O sprawie Tadeusza Dudy mówi się nie tylko w lokalnych kręgach. Każdy nowy element układanki staje się kluczowy dla zrozumienia dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całą społecznością. Miejmy nadzieję, że policja nie zwolni tempa i znajdzie właściwe tropy.