Technologia

Rewolucja czy rozczarowanie? Garmin Forerunner 970 rozgrzewa emocje

2025-05-19

Autor: Jan

Garmin Forerunner 970 – Oczekiwania kontra rzeczywistość

Seria Forerunner to dla Garmina kluczowy segment, stojący obok flagowego modelu Fenix. Jak dotąd, zegarki te zdobywały uznanie zarówno wśród profesjonalistów, jak i amatorów sportu. Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na premierę nowych modeli, ale niestety, Forerunner 970 i 570 okazują się rozczarowujące, zwłaszcza w kontekście ich ceny.

Ceny, które szokują

Garmin zdobył moje serce długim czasem pracy na baterii i różnorodnymi pomiarami, które oferują modele Forerunner. W nowych wersjach pojawiły się dodatkowe opcje, takie jak analizy obciążenia podczas biegu oraz sugestie dotyczące tygodniowych dystansów. Niestety, niektóre funkcje, takie jak Running Economy, dostępne są tylko po zakupie nowego paska HRM600, co uważam za czysty skok na kasę. Znacznie lepiej byłoby, gdyby Garmin wprowadził te funkcje w ramach subskrypcji Connect+.

Forerunner 970 – Czy opłaca się zmieniać?

Forerunner 970 w zasadzie jest tym samym, co Fenix 8. Ten sam ekran, te same mapy, a nawet wbudowana latarka czy mikrofon. Dobra informacja to oszczędność – nie trzeba wydawać ponad 4000 zł na nowy model. Mimo to, cena 3200 zł wydaje się nieco przesadzona, zwłaszcza że poprzedni model, Forerunner 965, kosztuje około 1000 zł mniej i oferuje podobne możliwości.

Brak MIP – co straciliśmy?

Najbardziej frustrującym aspektem Forerunner 970 i 570 jest brak opcji wyświetlacza MIP. Dla mnie czas pracy jest dużo ważniejszy niż rozdzielczość ekranu, a w tej kwestii Forerunner 970 wypada gorzej niż model 965. Wygląda na to, że Garmin całkowicie zrezygnował z rozwoju technologii MIP, co jest dużym niedopatrzeniem.

Podsumowanie – czy to udana premiera?

Choć w modelach FR 970 i 570 są zmiany idące w dobrym kierunku, to jednak są one tylko ewolucją, której cena powinna być podobna do poprzednich modeli, a nie 20-30% wyższa. Osobiście nie czuję potrzeby przesiadki z Fenixa 7, a jeśli MIP zniknie, to chyba zostanę przy nim na długie lata.