Technologia

Rewolucja, która niszczy twórców: Kasia z Gdańska zamyka swojego bloga przez AI Google'a

2025-06-17

Autor: Ewa

Siedzę przed komputerem, myśląc o Kasi z Gdańska, która prowadziła wyjątkowy blog o roślinach doniczkowych. To nie był zwykły zbiór informacji, to były prawdziwe skarby wiedzy. Kasia uczyła, jak ożywić umierające storczyki, dlaczego monstera ma żółte liście i która ziemia jest najlepsza dla sukulentów. Jej porady przyciągały tysiące czytelników, a blog przynosił jej skromne, ale stabilne dochody z sponsoringu oraz linków partnerskich.

Koniec marzeń Kasi

Wczoraj otrzymałam wiadomość. Kasia postanowiła zamknąć swojego bloga. Napisała: „AI Google'a wie już wszystko o roślinach. Ludzie nie muszą odwiedzać mojej strony, bo dostają odpowiedzi od razu. Moje przychody spadły o 80 proc. w ciągu pół roku.”

Rewolucja, która zmienia wszystko

To właśnie ta rewolucja, o której wszyscy mówią. W systemie Google'a AI Mode koniec klikania w linki i odwiedzania stron, co przekłada się na dramatyczny spadek dochodów twórców. Jak to działa?

Jak działa nowy system?

Dawniej wszystko było prostsze. Zadajesz pytanie, na przykład „jak podlewać paprocie”. Google pokazuje 10 wyników. Klikasz na blog Kasi, czytasz artykuł, widzisz reklamę doniczek i Kasia zarabia na kliknięciach. Wszyscy byli zadowoleni.

Dziś, wpisując to samo pytanie, dostajesz odpowiedź natychmiast: „Paprocie preferują wilgotną, ale nie mokrą ziemię. Podlewaj raz w tygodniu miękką wodą, a wilgotność sprawdzaj palcem.” Po co szukać dalej?

Samotna przyszłość twórców?

Liz Reid z Google nie ukrywa, że to przyszłość wyszukiwania. Już 13% zapytań generuje odpowiedzi AI, a przewiduje się, że w przyszłym roku może to być połowa wszystkich wyszukiwań.

Z danych Semrush wynika, że choć liczba wyświetleń wzrasta o 49%, kliki spadają o 30%. Ludzie widzą więcej stron, ale odwiedzają ich mniej. Jak to możliwe? Czy to koniec pasjonatów? Czy przyszłość informacji należy już tylko do algorytmów?