Świat

Rewolucja w Kutnie: Ponad 1800 cudzoziemców z całego świata szuka lepszego życia i pracy!

2024-10-22

Autor: Agnieszka

- Moja babcia jest praktycznie przykuta do łóżka po złamaniu biodra. Ma 93 lata, więc nie jest łatwo wrócić do pełni sił – mówi pan Andrzej, mieszkaniec Kutna. Ciekawostką jest, że od czasu, gdy jego babcia wyszła na zakupy, miasto zmieniło się nie do poznania. Ludzie z całego świata, w tym z Ameryki Południowej, przyjeżdżają tu w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia.

Kutno to miejsce, które doświadcza głębokich zmian. Zostało zainwestowane w nową infrastrukturę, co przyciąga nowych mieszkańców. Zmiany te są wspierane przez Unię Europejską oraz Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną. W samym sercu tej transformacji znajduje się ponad 10 tysięcy zatrudnionych w różnych branżach.

Z danych wynika, że według stanu na 15 października, w Kutnie przebywa 1841 cudzoziemców. Większość z nich to obywatele Ukrainy, następnie Gruzji czy Mołdawii. Co ciekawe, mamy również coraz więcej osób z Ameryki Południowej, w tym Kolumbijczyków i Argentyńczyków, co pokazuje, jak miasto staje się miejscem różnorodności kulturowej.

Od momentu, kiedy przyjechaliśmy do Kutna w połowie października, z łatwością można dostrzec, jak cudzoziemcy korzystają z pięknych dni, relaksując się w parkach i na lokalnych grillach. Coraz częściej na ulicach słychać język hiszpański, co jest dowodem na to, że napływ ludności z Ameryki Łacińskiej staje się powszechny.

Prezydent Kutna, Mariusz Sikora, zauważa, że jest to szansa, ale także wyzwanie. Integracja nowego mieszkańca z Polską może zająć kompleksowy czas, ale z pewnością sprzyja późniejszemu rozwojowi miasta. W końcu, mimo że nie wszyscy cudzoziemcy czują się tu jakoś osadzeni, większość z nich nawiązuje kontakty, pracuje i z czasem dostosowuje się do życia w Polsce.

W Kutnie można spotkać także ludzi, którzy przeszli długą drogę, jak Tomas z Argentyny. Przybył do Polski dziewięć miesięcy temu. Miasto oferuje mu wszystko, czego potrzebuje, nie tylko w pracy, ale także za sprawą lokalnej społeczności. W najbliższej przyszłości planuje uczyć się polskiego. Ciekawe jest, że tylu ludzi z różnych krajów przyciąga nas historia i kultura tego małego miasteczka. Wszyscy oni przynoszą ze sobą swoje tradycje, co czyni Kutno jeszcze bardziej wyjątkowym miejscem.

Praca w Polsce dla Latynosów oznacza nie tylko wyzwania, ale również nieograniczone możliwości. Dlatego mieszkańcy Kutna oraz lokalne przedsiębiorstwa powinny wciąż pracować nad integracją tych ludzi, oferując im wsparcie. Pomoc w adaptacji w nowym kraju, szkolenia oraz programy wsparcia dla ich rodzin mogą przynieść długoterminowe korzyści, co na pewno przyniesie korzyści nie tylko wykwalifikowanym pracownikom, ale i całemu społeczeństwu.

Wszystko to może być motorem napędowym dla rozwoju Kutna. Nawet w obliczu polskiej biurokracji, która często wydaje się trudna, cudzoziemcy przynoszą ze sobą świeże spojrzenie na życie i nowe pomysły. Kutno zamienia się w mikro świat, w którym różnorodność i wzajemne zrozumienie stanowią fundament przyszłości. Jakie zmiany czekają nas za kilka lat? Tylko czas pokaże!