Kraj

Rewolucja w prawie autorskim! Andrzej Duda zatwierdza nowelizację ustawy

2024-08-16

Autor: Katarzyna

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która wprowadza szereg istotnych zmian mających na celu ochronę twórców i wydawców. Nowelizacja dotyczy między innymi zasad licencjonowania usług reemitowania utworów oraz rozpowszechniania programów telewizyjnych i radiowych.

Najważniejsze zmiany obejmują wprowadzenie dozwolonego użytku na potrzeby naukowe, dydaktyczne oraz zapewnienie ochrony zbiorów. Wydawcy będą mieli zagwarantowane godziwe wynagrodzenie, a także możliwość negocjacji stawki. Dzięki nowym przepisom dziennikarze i wydawcy będą mogli ubiegać się o wynagrodzenie za treści, które wykorzystują platformy technologiczne, znane jako big techy, co ma kluczowe znaczenie w erze cyfrowej.

Intrygująco, nowelizacja wprowadza również nawiązanie do dwu kluczowych dyrektyw Unii Europejskiej. Pierwsza, znana jako SATCAB II, ma na celu wspieranie szerszego rozpowszechniania programów telewizyjnych i radiowych pochodzących z innych krajów członkowskich UE. Druga, dyrektywa DSM, odnosi się do wyzwań w obszarze prawa autorskiego w erze cyfrowej, modyfikując przepisy dotyczące dozwolonego użytku utworów oraz baz danych, w tym możliwości ich eksploracji.

Ustawa precyzuje również nowe prawa dla wydawców prasy oraz wprowadza nowe formy dozwolonego użytku baz danych. Kolejną ogromną zmianą są przepisy dotyczące wynagrodzenia dla twórców, które muszą być adekwatne do skali wykorzystywania ich dzieł, co może zmienić oblicze rynku mediów.

Warto zauważyć, że ustawa będzie obowiązywać miesiąc po ogłoszeniu, a niektóre przepisy, w tym te dotyczące wynagrodzenia dla artystów, wejdą w życie po sześciu miesiącach. Tak długi okres przejściowy może budzić obawy wśród twórców dostosowujących się do nowych przepisów.

Niemniej jednak nowe przepisy nie były wolne od kontrowersji. Krytycy zauważają, że mimo wprowadzonych zmian, brak mechanizmów egzekucyjnych sprawia, że rzeczywistość może okazać się bardziej skomplikowana. Protesty medialne, które miały miejsce w lipcu, miały na celu zwrócenie uwagi na potencjalne zagrożenia dla wolności mediów i przyszłości dziennikarstwa w Polsce.

Dziś wydawcy z niepokojem czekają na to, jak będą mogły wyglądać relacje między nimi a platformami cyfrowymi po wejściu w życie nowych przepisów. Czy nowelizacja ustawy przyniesie realne korzyści dla polskich mediów? Tylko czas pokaże!