Rewolucja w przesyłaniu energii: Kosmiczne panele fotowoltaiczne
2025-07-15
Autor: Anna
Kosmiczny satelita z wielkimi planami
Na wysokości 400 kilometrów nad Ziemią powstaje rewolucyjny projekt: mały satelita ważący 180 kilogramów, wyposażony w rozkładany panel słoneczny o powierzchni 2 m². Jego celem jest zbieranie energii słonecznej w przestrzeni kosmicznej, poza atmosferą ziemską.
Jak działa przesył energii z orbity?
System OHISAMA, który wypróbowuje ten innowacyjny projekt, wykorzystuje zjawisko interferencji fal. Miniaturowe nadajniki satelity emitują mikrofale o częstotliwości 2,45 GHz, które łączą się w mocną wiązkę, kierując się w stronę precyzyjnie zlokalizowanych anten na Ziemi.
Przykład zastosowania — moc wystarczająca dla ekspresu do kawy
Początkowo do stacji w Suwie w Japonii przesyłana będzie moc na poziomie 1 kW, co wystarczy do zasilenia sprzętu AGD, takiego jak ekspres do kawy. Kluczowe w tej fazie jest nie tyle sama ilość energii, co skuteczność i precyzja przesyłania.
Koncepcja z lat 60-tych staje się rzeczywistością
Pomysł przesyłania energii solarnej z kosmosu narodził się już w 1968 roku, jednak technologia była zbyt kosztowna i niewystarczająco dopracowana. Dzisiaj, dzięki postępom w mikroelektronice i tanich lotach kosmicznych, idea ta zyskuje realne szanse na realizację.
Wyzwania i szanse przyszłości
Zaletą orbitalnego przesyłania energii jest eliminacja problemu przerw w dostawie, które mają miejsce w przypadku farm solarnych na Ziemi, zwłaszcza w nocy i w pochmurne dni. Jednakże, przesył mikrofalowy wymaga niezwykłej precyzji; w przyszłości wiązka musi trafiać w pole odbiorcze o szerokości 40 km.
Kierunek ku energetycznej niezależności
W Suwie powstał system trzynastu anten, który ma na celu przetestowanie efektywności odbioru fal mikrofalowych. Długofalowym celem jest stworzenie sieci satelitów zdolnych do przesyłania energii na dużą skalę.
Rewolucyjny eksperyment z potencjałem na przyszłość
Choć obecne testy na niewielką skalę, ich wynik może prowadzić do ogromnych zmian, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Przesył energii z orbity mógłby okazać się nieoceniony w obszarach bez dostępu do sieci energetycznej.