Rewolucja w rządzie! Koalicjanci walczą o utrzymanie władzy i stanowisk
2025-07-30
Autor: Andrzej
Wielkie zmiany w rządzie
Ambicją nowego premiera jest ograniczenie liczby członków gabinetu do poniżej 100 osób. Donald Tusk, lider Koalicji Obywatelskiej, już obniżył liczbę ministrów konstytucyjnych z 26 do 21. Teraz trwają trudne rozmowy na temat redukcji wiceministrów, których jest aż 90. Jak mówi nasz rozmówca z rządu, każda formacja musi przygotować plan zmniejszenia swojej reprezentacji o 20 procent.
Zamieszanie w Koalicji Obywatelskiej
W przyszłym tygodniu mają być ogłoszone zmiany w składzie sekretarzy i podsekretarzy stanu. W Koalicji Obywatelskiej panuje atmosfera niepewności. Wiceminister KO przyznaje: "Czekamy na decyzje, nie wiemy, co dalej z naszymi ludźmi". Niepewność spotęgowana jest pytaniami o przyszłość Jarosa, wiceministra rozwoju.
Ostatnie szanse dla wiceministrów
Koalicjanci usiłują znaleźć luki w tych restrykcjach. Niektórzy traktują awans wiceministra na ministra jako redukcję, a inni mówią o wakatach w ministerstwach. Lewica przyjęła bardzo stanowczą postawę, wskazując, że nie zamierza rezygnować z wiceministrów, za których ręczyli.
Lewica stawia opór
Włodzimierz Czarzasty wyraża obawy, mówiąc: "Nie możemy zwalniać ludzi, których podpisaliśmy". Wskazuje, że jedynym wiceministrem do usunięcia ma być Andrzej Szejna, po przyznaniu się do problemów alkoholowych.
PSL i ich sprzeciw wobec redukcji
Polskie Stronnictwo Ludowe również nie palą się do redukcji wiceministrów. Podkreślają, że ich posunięcia zależą od premiery, a ich poprzedni wiceministrowie awansowali na ministrów.
Polska 2050 działa w szybkim tempie
Partia Szymona Hołowni wydaje się najaktywniejsza w kwestii redukcji, wstępnie typując wiceministrów do dymisji. Politycy z Polski 2050 zauważają, że zgodnie z zasadą, każdy dostaje cztery portfele, będą musieli zredukować nawet 20% swoich przedstawicieli.
Czas na zmiany? Rozmowy w toku
Decyzje ostateczne w sprawie wiceministrów mają być znane w przyszłym tygodniu, lecz rozmowy się przeciągają. Nasi rozmówcy z Lewicy ostrzegają: "Trzeba to zrobić mądrze, nie w pośpiechu, by uniknąć niepotrzebnych strat". Ministerstwu zaleca się, by informowali o swoich preferencjach względem składów, choć nie wszyscy są chętni do tego.