Kraj

Rezygnacja z Black Hawków: Kulisy zakupu śmigłowców dla polskiej armii

2025-06-09

Autor: Magdalena

Czemu Polacy zrezygnowali z zakupu Black Hawków?

Aby zrozumieć, dlaczego Polska armia wycofała się z zakupu śmigłowców Black Hawk, musimy cofnąć się do 2019 roku. Wtedy to gen. Mariusz Pawluk, dowódca GROM, postanowił wzmocnić swoją jednostkę poprzez stworzenie komponentu powietrznego. Żołnierze GROM-u, znając sprawdzony sprzęt amerykański, wyrazili chęć zakupu tych niezwykle funkcjonalnych maszyn.

W wojsku pojawiła się pilna potrzeba operacyjna, co pozwoliło na zakup śmigłowców bez przetargu. Distansowane porozumienie zatwierdził gen. Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny. Agencja Uzbrojenia otrzymała zielone światło na zakup ośmiu śmigłowców dla GROM. Takzwojsko otrzymało cenne maszyny, choć w ograniczonej wersji.

Polityka a zakup sprzętu wojskowego

Niedługo po tym, na rząd Morawieckiego wywierał presję producent AW149, włoska firma AgustaWestland. Od 2010 roku, gdy nabyli Polskie Zakłady Lotnicze w Świdniku, zaczęli muskać rząd, by ten nie rezygnował z zamówień.

W wyniku groźby ograniczenia działalności lokalnych zakładów, przekonano rząd do zakupu 32 śmigłowców AW149. Kawaleria powietrzna nie zawiodła, a piloci chwalili sprzęt.

Blaszczak staje w rozkroku

Reakcje na zakup AW149 wzbudziły oburzenie w PZL Mielec. Związki zawodowe przypomniały ministerowi Błaszczakowi obietnicę dalszych zamówień w mieleckim zakładzie, co miało miejsce przed wyborami do parlamentu.

Aby uniknąć strajku, minister ogłosił negocjacje na zakup kolejnych śmigłowców Black Hawk. Rząd starał się zadowolić obu producentów, ale wojsko miało inne priorytety.

Negocjacje cenowe a rzeczywistość

Minister Bejda, przy nowej ekipie, zainicjował negocjacje z PZL Mielec. Wojsko stawało w obliczu poważnych wyzwań związanych z zapewnieniem pilotażowych i serwisowych zasobów dla tak dużej floty. Amerykański przemysł podnosił ceny, co skomplikowało negocjacje.

Niestety, po dwóch latach zakupy Black Hawk zostały ostatecznie wstrzymane przez ministra Bejdę.

Przyszłość polskiej armii — co dalej?

Podczas gdy systematycznie wprowadzane są nowe programy rozwojowe na lata 2025-2039, armia zaczyna zwracać uwagę na szkolenie przyszłych pilotów dla śmigłowców Apache.

Wojsko pozostaje z rosnącym niepokojem. Decyzje polityczne mogły pogłębić kryzys w negocjacjach, co w ostateczności prowadzi do nieefektywności w strukturach i braku odpowiednich zasobów.

Debata o strategii zakupu sprzętu wojskowego w Polsce wciąż trwa. A pytania pozostają: kto poniesie odpowiedzialność za zamieszanie i czy polska armia w końcu zdobędzie pożądane śmigłowce?