Sport

Robert Karaś broni się przed dopingowymi zarzutami: "W triathlonie nigdy nie brałem zabronionych substancji!"

2025-02-22

Autor: Agnieszka

Robert Karaś, znany triathlonista, znalazł się w ogniu krytyki po ogłoszeniu przez Amerykańską Agencję Antydopingową decyzji o nałożeniu na niego 8-letniego zawieszenia. Powód? Ponowne wykrycie niedozwolonych substancji w jego organizmie. W trakcie wywiadu udzielonego Mateuszowi Hładkiemu w programie 'Dzień Dobry TVN', Karaś wyjaśnił, jak złośliwe okoliczności związane ze środowiskiem Fame MMA przyczyniły się do jego niekorzystnej sytuacji.

Sportowiec chętnie odnosił się do licznych oskarżeń, podkreślając, że nigdy nie używał żadnych zakazanych substancji w trakcie przygotowań do wyścigów. "W triathlonie nigdy nie brałem żadnej zakazanej substancji, ani podczas treningów, ani na zawodach - podkreślił. - Osoby, które stosują doping, gdzie jest to zabronione, gdzie są testy, to ludzie, których gardzę."

Karaś potwierdził, że nie miał pełnej wiedzy na temat stosowanych substancji, co doprowadziło do tragicznego w skutkach dla jego kariery incydentu. "Doping to oszustwo wobec rywali," zaznaczył. Przyznał, że nie był świadomy skutków stosowanych anabolików i przyjął je w dobrej wierze, wierząc, że nie wpłyną na jego wyniki.

Podczas rozmowy triathlonista podzielił się również zmartwieniami o przyszłość swojej kariery w obliczu gigantycznej kary. "Straciłem sporo wizerunkowo i odczuwam stres, jednak mogę dalej realizować swoje sportowe ambicje. Moim celem jest pobicie rekordu światowego 10-krotnego Ironmana, niezależnie od sytuacji, w której się znalazłem. Sponsoring nie jest mi potrzebny, aby udowodnić swoją wartość jako sportowca."

Karaś wskazał również na różnice w wykrytych substancjach podczas testów przeprowadzonych w różnych krajach. "To absurdalne, że klomifen może być wykrywany tylko na pewnym etapie czasowym - powiedział w rozmowie. - Mogło się to stać przez spożycie preparatu produkowanego w niewłaściwy sposób."

Mimo trudności, Karaś jest pełen determinacji, by kontynuować swoją pasję. "Zdaję sobie sprawę z tego, co osiągnąłem. Rekordy są dla mnie ważne, a prawda o moich osiągnięciach zostanie ze mną."

Robert Karaś wciąż ma wsparcie swoich fanów oraz sponsorów, co daje mu motywację do kontynuacji sportowej kariery bez względu na przeciwności losu. Jego sytuacja staje się tematem gorących dyskusji w środowisku sportowym - czy system antydopingowy w Polsce działa prawidłowo? Co rzeczywiście można uznać za doping? To pytania, które nadal pozostają bez odpowiedzi.