Sport

Robert Karaś ogłasza: "Z dumą będę reprezentował Bahrajn!" Co naprawdę myśli o dopingu?

2025-02-24

Autor: Ewa

W marcu 2024 roku świat sportowy obiegły sensacyjne wieści o kolejnym przypadku dopingu u znanego triathlonisty Roberta Karasia. 37-letni zawodnik uzyskał pozytywny wynik testu na obecność klomifenu, substancji stosowanej w terapii niepłodności, a amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) nałożyła na niego 8-letni zakaz startów. Karaś jednak zaskakuje swoich fanów, twierdząc, że nigdy nie stosował dopingu podczas zawodów. W rozmowie z dziennikarzami programu "Dzień Dobry TVN" tłumaczył swoje działania.

„Moje przyjmowanie tych środków związane było z moją walką MMA. Poszedłem do kogoś, kto wydawał się lekarzem, ale okazało się, że to nie był właściwy wybór. Zamiast otrzymać odpowiednie wsparcie, wpadłem w tarapaty” - mówił Karaś.

Zaskakujące jest to, że mimo dyskwalifikacji, Karaś nie zamierza kończyć swojej kariery. W wywiadzie z Mateuszem Hładkim przyznał, że otrzymał ogromne wsparcie finansowe i psychiczne od Królestwa Bahrajnu. „Nie straciłem sportowo, bo wciąż mogę podejmować wyzwania. Czeka mnie na przykład 10-krotny Ironman, a to przyciągnie uwagę. Bahrajn i moi sponsorzy nie zależą na tym, abym startował w oficjalnych zawodach. Mogę promować sport na zupełnie inny sposób. Zresztą nigdy nie zarobiłem na zawodach, musiałem za nie płacić” - powiedział.

Co ciekawe, Karaś ogłosił, że jego obecność w Bahrajnie nie jest przypadkowa. „Z dumą będę reprezentował Bahrajn, ponieważ to oni są moim głównym sponsorem. Połączyłem się z osobą z rodziny królewskiej, która chciała pomóc mi w promocji mojego dorobku sportowego” - dodał.

Na koniec szokujące stwierdzenie: „Nie żałuję, że brałem te środki. Gdybym ich nie wziął, może nie byłbym teraz w Bahrajnie. Mimo hejtu, spokojnie patrzę w przyszłość.”

Jakie konsekwencje czekają teraz Roberta Karasia na arenie międzynarodowej? Czy będzie w stanie wykorzystać swoje doświadczenia i przekształcić je w nową karierę jako reprezentant Bahrajnu? Jedno jest pewne: kontrowersje wokół niego wciąż będą budzić emocje w świecie sportu.