Robert Raczyński: "Dwukadencyjność to bzdura!"
2025-10-29
Autor: Andrzej
Prezydent Lubina, Robert Raczyński, od 27 lat w roli włodarza, wprowadza kontrowersję, domagając się zniesienia zasady dwukadencyjności w samorządach. Jego zdaniem, ograniczenie to nie tylko narusza prawa wyborcze, ale i paraliżuje działania lokalnych urzędów.
Raczyński jasno krytykuje polityków wspierających dwukadencyjność, sugerując, że działają oni w swoich własnych interesach, nie potrafiąc konkurować z doświadczonymi samorządowcami.
Krytyka dwukadencyjności
– Nie chodzi tylko o mnie, ale o zdrowie demokracji – mówi Raczyński. Uważa, że prawo do kandydowania jest fundamentalnym składnikiem demokracji. Zwraca uwagę, że wprowadzenie ograniczeń prowadzi do marginalizacji wielu osób z życia politycznego.
Podkreśla też, że dwukadencyjność kończy się większą rotacją na stanowiskach, co nie zawsze przynosi pożądane efekty. – To jest niebezpieczne dla spójności działania samorządów – dziwi się.
Dinozaury w polityce?
W rozmowie z dziennikarką Interii, Raczyński odnosi się do stereotypu "dinozaurów" w polityce, stwierdzając, że takie przykłady jak jego są znikome, a w rzeczywistości większość włodarzy w regionie zmienia się regularnie.
– To nie jest tak, że zostajemy na urzędzie na zawsze – zaznacza. Już 60% wójtów i burmistrzów w Dolnym Śląsku wymieniono w ostatnich wyborach.
Dlaczego to zły pomysł?
Raczyński podkreśla, że ograniczenie kadencji może osłabić administrację. Zwalnia zaangażowanie urzędników, którzy zaczynają czekać na nowego przewodniczącego, zamiast działać.
Zauważa, że zniesienie dwukadencyjności może otworzyć drzwi dla negatywnych zjawisk w polityce, takich jak niezdrowe kampanie oparte na szkalowaniu przeciwników.
Przykład z parlamentarzystami
Raczyński nie rozumie, dlaczego ograniczenia dotyczą głównie samorządowców, a nie parlamentarzystów, którzy siedzą w Sejmie przez wiele kadencji. – To prawdziwy beton w polityce! – dodaje.
Podkreśla też swoje doświadczenie, które pozwala mu zauważać różnice między polityką lokalną a krajową. – Kiedy byłem prezydentem, mógłbym zrealizować swoje plany w ciągu roku. Dziś to niemożliwe, przez biurokrację.
Punkty krytyczne
Zarówno w rozmowie, jak i w swoich działaniach, Raczyński stawia na transparentność i aktywność. Wskazuje, że trzeba zrozumieć, iż dwie kadencje to nie wszystko, a ich czas staje się zbyt krótki, gdy trzeba zmagać się z biurokratycznymi przeszkodami.
Czy jego argumenty i przemyślenia przyniosą efekty? Obserwatorzy są zgodni – nadchodzące decyzje będą kluczowe dla przyszłości samorządu w Polsce.