Rozrywka

Rodzina Clarke sprzedaje luksusową willę! Szokujące powody tej decyzji

2025-08-02

Autor: Anna

Pamiętacie rodzinę piątki z Horyńca?

Trzy lata temu cała Polska z zapartym tchem śledziła historię Dominiki Clarke i jej męża Vincenta, gdy okazało się, że spodziewają się pięcioraczków. Narodziny dzieci przyniosły nie tylko radość, ale i ogromny cios, gdyż jedno z maleństw zmarło. Ostatecznie czwórka pozostałych dzieci, jako wcześniaki, wciąż wymaga specjalistycznej rehabilitacji.

Rodzina zdecydowała się na życie w Tajlandii, pozostając jednak ciągle w kontakcie z bliskimi w Polsce. Dominika w mediach społecznościowych zdradza: „Mój tata dzwoni, a brat chce nas odwiedzić wkrótce z całą rodziną”.

Luksusowa rezydencja wystawiona na sprzedaż

Ich dawny dom w Horyńcu-Zdroju, imponująca willa o powierzchni 866 m2, stoi teraz pusta. Clarkowie najpierw wycenili nieruchomość na 2,5 miliona złotych, a po roku obniżyli cenę do 1 999 000 zł. Teraz zachęcają do zakupu, nie mogąc znaleźć nowego właściciela.

Co zawiera ta wyjątkowa posiadłość?

Rezydencja wyposażona jest w wiele luksusowych elementów. W ogrodzie znajdują się trampoliny i huśtawki, a wewnątrz można znaleźć m.in. saunę, salę taneczną oraz bar. Dominika chwali dom, mówiąc: "To nie tylko 700 m2 przestrzeni, to historia, ciepło i możliwości".

Na parterze domu znajduje się przestronny salon z kominkiem, a nowoczesna kuchnia z pełnym wyposażeniem będzie spełnieniem marzeń dla każdego kucharza. Piętro oferuje komfortowe sypialnie, każda z łazienką, a pokój zabaw można przekształcić w salę kinową, co z pewnością zachwyci dzieci.

Kontrowersje w komentarzach

Pod postami na temat sprzedaży nieruchomości rozgorzała burzliwa dyskusja. Dlaczego rodzina decyduje się sprzedać dom, który mógłby być podarunkiem dla dzieci? Niektórzy internauci nie krytykują decyzji Clarków, zauważając, że życie to coś więcej niż same mury.

Dominika odniosła się do tej sytuacji: "Przyjeżdżając z Anglii, czuliśmy potrzebę dużego domu, by mieć przestrzeń dla dzieci. Ale życie okazało się inne. Musieliśmy dostosować swoje plany do zmieniającej się rzeczywistości".

Czy to koniec marzeń?

Rodzina Clarke może w każdym momencie nas zaskoczyć. Czy sprzedaż domu oznacza koniec ich planów o agroturystyce czy wspólnym życiu w Polsce? Zobaczymy, jak potoczy się ich historia, ale jedno jest pewne – ta rezydencja kryje w sobie wiele wspomnień.