Sport

Rodzina Schumachera w obliczu nowego koszmaru. "Nie spoczniemy, dopóki nie osiągniemy sprawiedliwości"

2025-02-13

Autor: Katarzyna

W środę zapadł wyrok w głośnej sprawie, która zszokowała fanów Formuły 1. Yilmaz T. został skazany na trzy lata więzienia za szantażowanie rodziny Michaela Schumachera. Z kolei Markus F., były ochroniarz Schumachera, otrzymał dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu za nielegalne pozyskiwanie poufnych zdjęć i dokumentacji medycznej. Jego syn, Daniel L., został skazany na pół roku w zawieszeniu za pomoc w stworzeniu adresu e-mail, z którego szantażowano rodzinę legendarnego kierowcy.

Wyrok w sprawie szantażu Michaela Schumachera wzbudził wiele kontrowersji.

W Niemczech decyzję sądu uznano za zbyt łagodną, a rodzina Schumachera już zapowiedziała apelację. - Nie zgadzamy się z tym, co powiedział sędzia. Możecie być pewni, że wykorzystamy wszystkie dostępne nam możliwości prawne - powiedział Thilo Damm, prawnik reprezentujący rodzinę Michaela, cytowany przez "Die Welt".

Markus F. zgromadził na kilku dyskach twardych poufne zdjęcia, filmy oraz dokumentację medyczną Schumachera, którego stan zdrowia pozostaje tajemnicą od tragicznego wypadku na nartach w grudniu 2013 roku. Łącznie były ochroniarz zebrał ponad 1500 materiałów. Wraz z Yilmazem T. żądali 15 milionów euro; brak zapłaty miał skutkować ujawnieniem tych informacji w darknecie.

Rodzina Schumachera dodatkowo zwróciła uwagę, że jeden z dysków został zagubiony. Mimo licznych przeszukań mieszkań oskarżonych, nie udało się go odnaleźć. Istnieje obawa, że znalazł się on w niepowołanych rękach, co może prowadzić do nowych prób szantażu. - Nie wiemy, gdzie jest brakujący dysk. Istnieje możliwość kolejnego zagrożenia - dodał Damm, zapowiadając odwołanie od "łagodnych wyroków".

Pojawia się wiele wątpliwości również w kontekście roli pielęgniarki Michaela, która zdradziła rodzinę, przekazując Marku F. część materiałów. Po zwolnieniu z pracy, miała mieć motyw do zemsty. Sabine Kehm, menedżerka Schumachera, podkreśliła w sądzie jej niekompetencję i sugerowała, że mogła działać we współpracy z F.

Corinna Schumacher, żona mistrza świata, wcześniej wystąpiła do sądu o wyłączenie jawności procesu, w przypadku gdyby omawiano w nim szczegóły dotyczące zdjęć Michaela. Sędzia przyznał jedynie, że przedstawiały one 56-latka w stanie „bezradnym, ale wymagającym opieki”.

Czy to była zemsta na Schumacherze?

Yilmaz T. podczas rozprawy twierdził, że nie szantażował rodziny, a jedynie przedstawił "umowę biznesową". Przyznał jednak, że z powodu innych przestępstw odbywa już karę więzienia, a swoje działania nazwał „obrzydliwymi”. - Bardzo mi przykro. Biorę pełną odpowiedzialność - wyznał. Z kolei Markus F. nie przyznał się do winy i przekonywał sąd, że nie planował szantażu, co podważał jednak T., wskazując na jego chęć zemsty za zwolnienie z pracy oraz utratę mieszkania, które finansowali mu bliscy Schumachera.

Sąd skazał F. za "pomocnictwo w próbie szantażu" i "naruszenie prywatności Michaela Schumachera", jednak wyrok w zawieszeniu spotkał się z krytyką rodziny byłego kierowcy F1. Prawnik rodziny domagał się czterech lat więzienia. - Tylko dzięki niemu próba szantażu była w ogóle możliwa - zaznaczył Damm. W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdził, że wkład F. w pomocnictwo był „ogromny”, jednak nie można mu przypisać współudziału w szantażu.

Cała sytuacja pozostaje w cieniu tragicznych wydarzeń z życia Schumachera, który od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, a rodzina wciąż próbuje go chronić przed kolejnymi dramatami.