Kraj

Rolnicy ze Świętokrzyskiego w kryzysie: Czy czeka ich bankructwo?

2025-09-27

Autor: Andrzej

Rolnicy na skraju bankructwa

Rolnicy w regionie Świętokrzyskim zmagają się z niewyobrażalnymi stratami, które mogą doprowadzić ich do ruiny. Prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej, Mirosław Fucia, przestrzega, że małe gospodarstwa nie będą w stanie odbudować się po takich stratach. Koszty upraw zostały poniesione, a zyski, które miały płynąć z plonów, zamieniły się w dodatkowe wydatki związane z likwidacją zniszczonych upraw.

Niekorzystne nasiona i odpowiedzialność

Rolnicy zakupili nasiona od czeskiej firmy Moravoseed, korzystając z polskiego pośrednika PNOS z Ożarowa Mazowieckiego. Szef spółki, Robert Bender, zapewnia, że PNOS pełnił jedynie rolę dystrybutora i nie miał wpływu na proces pakowania nasion. Cała odpowiedzialność spoczywa na czeskim producencie.

Reakcja czeskiego producenta

Moravoseed potwierdził, że sprawa jest obecnie badana i że firma szczerze żałuje zaistniałej sytuacji. Niestety, nie jest to pierwszy raz, gdy czeska firma budzi kontrowersje — kilka lat temu doszło do podobnego incydentu z wadliwymi nasionami selera.

Droga sądowa w obliczu upadłości

Mecenas Anita Telega reprezentująca część poszkodowanych rolników tłumaczy, że mają oni prawo pozwać zarówno polskiego dystrybutora, jak i czeskiego producenta. Niezależni eksperci już zabezpieczają dowody i oceniają szkody. Procesy mogą jednak trwać latami, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu gospodarstw.

Zdesperowani rolnicy walczą o przetrwanie

Dominik Czarny, rolnik i właściciel młodego gospodarstwa, nie ukrywa rozpaczy: 'Jesteśmy w trakcie rozwoju, teraz grozi nam bankructwo. To moja pasja i życie, a jeśli upadnę, nikt tego nie zauważy, ale dla mnie to katastrofa.'

Bezradność instytucji oraz ministerstwa

Według nieoficjalnych informacji, problem dotyczy 137 rolników i aż 700 hektarów upraw. Ministerstwo rolnictwa zamierza przeprowadzić kontrolę, jednak nie ma narzędzi do działania poza granicami kraju. Resort twierdzi jedynie, że sprawa ma charakter cywilny i musi być rozstrzygnięta w sądzie.

Zdesperowany Czarny pyta: 'Jeśli ministerstwo nie reaguje w tak drastycznych sytuacjach, to w jakich?' Rolnicy zapowiadają walkę o swoje prawa, ale wielu z nich obawia się o przyszłość i środki na nowy sezon.