Roman Frankl: Syn Marii Koterbskiej jako międzynarodowa gwiazda. W Polsce mało kto go zna
2025-03-07
Autor: Michał
Roman Frankl, syn słynnej Marii Koterbskiej, z dumą przyznaje, że jego kariera rozkwitła za granicą. W rozmowie ze "Dziennikiem Zachodnim" stwierdził z humorem, że wszystko co robi, robi bez przygotowania. "Przyszedłem na świat bez przygotowania, szybko zdałem maturę i zrobiłem prawo jazdy" - wspomina.
Po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej, Frankl doskonalił swoje umiejętności pod okiem renomowanych reżyserów, takich jak Jerzy Jarocki, Maciej Prus i Jerzy Grzegorzewski. Dzięki temu odważył się w wieku 30 lat opuścić Polskę i udać do Wiednia, gdzie miał nadzieję rozpocząć karierę na własne nazwisko, z dala od cienia sławnej matki. "To była dla mnie ogromna motywacja, aby udowodnić, że potrafię osiągnąć sukces na własnych warunkach" - dodaje.
Na początku lat 80. wielu artystów zdecydowało się na emigrację, w tym również narzeczona Frankla, Liliana Głąbczyńska, która w Nowym Jorku związała się z Michałem Urbaniakiem. Frankl opowiada, jak poznał Lilianę podczas zdjęć do filmu "Wściekły". Wspólna praca szybko przerodziła się w uczucie, a Liliana potwierdziła niedawno, że byli zaręczeni: "Pierwszym chłopakiem, który poprosił mnie o rękę, był Roman Frankl".
Po przyjeździe do Wiednia w 1984 roku, Frankl zapisał się na kurs językowy, bo nie mówił po niemiecku. Mimo trudności językowych, szybko zyskał uznanie wśród profesorów, którzy doceniali jego doświadczenie aktorskie.
Obecnie Roman Frankl jest znanym aktorem, który do Polski wrócił, by zagrać w wielu popularnych serialach, takich jak "Klan", "Pierwsza miłość" oraz "Usta Usta". Ostatnio mogliśmy go zobaczyć w "Komisarzu Aleksie". Mimo 70 lat na karku, Frankl nie planuje emerytury: "Wiek to tylko cyfra. Czuję się młodo i mam zamiar kontynuować swoją pasję" - mówi z uśmiechem.
Jego życie osobiste pozostaje w cieniu - twierdzi, że najważniejsza dla niego jest rodzina. "Mam cudowną żonę i wspaniałych synów. Rodzina to wszystko, co się liczy" - dodaje. Mimo że w Polsce jest mniej rozpoznawalny, na międzynarodowej scenie artystycznej Frankl cieszy się uznaniem, a jego talent pozostaje niezatarte w pamięci tych, którzy mieli okazję go podziwiać.