Kraj

Roman Giertych o rzekomym zamachu stanu: "To całkowicie absurdalne!"

2025-02-06

Autor: Anna

W przytłaczającej atmosferze politycznej w Polsce, Roman Giertych odniósł się do kontrowersyjnych działań prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, który ogłosił wszczęcie śledztwa dotyczącego rzekomego zamachu stanu. Śledztwo obejmuje nie tylko premiera Donalda Tuska, ale również wiele prominentnych postaci z obozu rządzącego, takich jak marszałkowie Sejmu i Senatu oraz sędziowie i prokuratorzy.

- Wprowadzamy zamach stanu? Proszę państwa, to żart! - powiedział Giertych podczas konferencji prasowej w Sejmie, gdzie dodał, że posłanki będą musiały nosić mundury w wyrazie symbolicznego sprzeciwu. - To po prostu absurdalna interpretacja sytuacji, którą mamy teraz w Polsce.

Na pytanie o obawy przed konsekwencjami prawnymi, Giertych z ironią przyznał, że nic się nie boi. - Nie zamierzam się ukrywać. To, co się dzieje, to prymitywna próba zastraszenia - dodał. Jego retoryka była wymierzona w obecny rząd, który – według niego – nieustannie narusza zasady demokratyczne.

Giertych skrytykował posłów Prawa i Sprawiedliwości, porównując ich działania do „owców prowadzonych na rzeź”. - Nie ma żadnej rzezi, jest tylko Prawo i Sprawiedliwość. Powoli nadchodzi czas rozliczeń, a te będą nieuchronne – mówił, wskazując na rosnące niezadowolenie społeczne i napięcia polityczne w kraju.

- To długotrwały proces, ale niech przyjmą na klatę konsekwencje swoich działań. Okazuje się, że władza nie trwa wiecznie. Każde przestępstwo w końcu zostaje ukarane, a ja z przyjemnością obserwuję, jak ta sprawiedliwość powoli do nich dociera – oznajmił polityk.

Giertych zajął również stanowisko w sprawie Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, sugerując, że jego działania mogły doprowadzić do niewłaściwego zarządzania funduszami publicznymi. Wskazał, że niedługo może wystąpić o uchwałę w Sejmie, mającą na celu uchwałę immunitetu dla Ziobry.

- Nie chcę kontynuować konfliktu prawnego, jeśli jego zdrowie na to nie pozwala, ale mam nadzieję, że sprawiedliwość zatryumfuje. Niech każdy poniesie konsekwencje - zakończył Giertych, zwracając uwagę na to, że błędy i zaniedbania z przeszłości w końcu będą musiały zostać naprawione.

W obliczu narastających napięć w polskiej polityce, przyszłość wielu prominentnych polityków może być niepewna, a społeczeństwo z niecierpliwością oczekuje, jakie będą dalsze kroki w tej sprawie.