Kraj

Romanowski żąda wygaszenia mandatu Bodnara. "Skandal bez precedensu"

2024-08-08

Autor: Anna

Przełomowa decyzja ministra sprawiedliwości: Adam Bodnar pod lupą!

Mandat senatora Adam Bodnar zdobył podczas październikowych wyborów parlamentarnych. Następnie objął stanowisko ministra sprawiedliwości. W czwartek wystąpił mecenas Bartosz Lewandowski, pełnomocnik posła Romanowskiego, i ogłosił, że Romanowski skierował do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wniosek o wygaszenie mandatu senatora Bodnara "na podstawie art. 279 par. 1 pkt 6 ustawy z dnia 5.01.2011 r. – kodeks wyborczy, a także art. 103 ust. 2 w zw. z art. 108 Konstytucji RP".

Kontrowersyjne działania Bodnara

"Podstawą sformułowanego wniosku jest bezprecedensowy fakt wydania w dniu 26.07.2024 r. osobiście przez senatora Bodnara decyzji procesowej w toku śledztwa (nieuwzględnienia wniosku o wyłączenie prokuratora Dariusza Korneluka z uwagi na brak bezstronności), co jest zastrzeżone wyłącznie dla czynnych prokuratorów zajmujących się prowadzeniem postępowań przygotowawczych" – czytamy.

Sprzeczność z przepisami

"W uzasadnieniu wskazano, że analiza przepisów ustawy z dnia 26.01.2016 r., a także kodeksu postępowania karnego wyraźnie wskazują, że Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny może podejmować w toku spraw prowadzonych w podległych mu prokuraturach wyłącznie czynności przyznane mu w przepisach (np. art. 521 par. 1 KPK – może wnieść kasację do SN od prawomocnego orzeczenia)" – informuje mec. Lewandowski.

Ograniczone uprawnienia ministra

"Przepisy ustawy Prawo o prokuraturze sytuują pozycję Prokuratora Generalnego-Ministra Sprawiedliwości w sposób bardzo szczególny. Może on wydawać polecenia prokuratorom, jednakże jego uprawnienia szczególne w toku postępowań przygotowawczych są bardzo ograniczone. Ustawodawca wyraźnie oddzielił funkcję politycznie odpowiedzialnego Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego (polityka) od Prokuratora Krajowego, będącego czynnym prokuratorem oraz I zastępcą i mającego uprawnienia w obszarze kadrowym oraz prawo podejmowania stosownych czynności procesowych z własnej inicjatywy, jak również na skutek ich przekazania czy przejęcia."

Walka polityczna czy próba obejścia prawa?

"W toku śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Krajowej w kierunku rzekomo popełnionych przestępstw przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości, senator i Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar wydał 26.07.24 r. rozstrzygnięcie w toku śledztwa, do czego nie miał uprawnienia, przejmując stanowisko prokuratora, której nie może łączyć z mandatem senatora RP zgodnie z Konstytucją. Nie zdecydował się na przekazanie do rozpoznania wniosku odpowiednio upoważnionemu prokuratorowi (np. jednemu z zastępców Prokuratora Generalnego)" – opisuje pełnomocnik posła.

Podwójna rola ministra Bodnara

Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że minister Bodnar "reprezentuje również stronę postępowania, tj. rzekomo pokrzywdzony Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Sprawiedliwości". "Dotychczasowa praktyka poprzednich Ministrów Sprawiedliwości-Prokuratorów Generalnych wyraźnie wskazywała, że w świetle przepisów, powstrzymywali się oni od wydawania decyzji procesowych zastrzeżonych wyłącznie dla prokuratorów" – wskazuje Bartosz Lewandowski.

Reakcja opinii publicznej

Czy Mandat Bodnara rzeczywiście przetrwa tę burzę prawno-polityczną? Czy te kontrowersje wpłyną na przyszłe decyzje polityczne? Wynik tej sprawy może mieć ogromne konsekwencje nie tylko dla samego Bodnara, ale i dla całego systemu prawno-politycznego w Polsce.