Świat

Rosja straciła setki miliardów przez sankcje. UE wprowadza 'bezprecedensowe' działania

2025-03-05

Autor: Anna

W środę Parlament Europejski w Brukseli zorganizował ważne wysłuchanie na temat skuteczności sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską. Wydarzenie zainicjowane przez europosła Andrzeja Halickiego oraz Łotewską europosłankę Sandrę Kalniete miało na celu omówienie wpływu tych sankcji na rosyjską gospodarkę. Rzecznik O'Sullivan, biorący udział w wysłuchaniu, przypomniał, że od momentu rosyjskiej inwazji na Ukrainę Unia nałożyła na Rosję aż 16 pakietów sankcyjnych. Zaznaczył, że ich skuteczność jest niepodważalna oraz że ich wprowadzenie było bezprecedensowym działaniem, wymagającym jednomyślności państw członkowskich.

Warto zwrócić uwagę, że jeszcze w 2021 roku Rosja była piątym największym partnerem handlowym UE, reprezentując 5,8% unijnego handlu towarami o wartości prawie 260 miliardów euro. Obecnie jednak dochody z handlu z Rosją spadły o 74%, co jest znaczące w kontekście oceny skuteczności tych sankcji. O'Sullivan wspomniał, że import ropy z Rosji zmniejszył się o 90%, a udział gazu importowanego z tego kraju spadł z 45% do jedynie 13%.

Niektórzy mogą twierdzić, że handel z Rosją wciąż trwa, ale efekty działań UE są zaskakujące, biorąc pod uwagę krótki czas ich trwania – podkreślił polityk.

"Putin skanibalizował gospodarkę cywilną"

O'Sullivan wskazał także, że celem sankcji było przede wszystkim ograniczenie dostępu Rosji do technologii wykorzystywanych do produkcji broni oraz zmniejszenie dochodów potrzebnych na finansowanie wojny. Mimo że sankcje nie są idealne, ich efekty są widoczne. Szacuje się, że rosyjska gospodarka straciła około 450 miliardów dolarów. O'Sullivan dodał, że w Rosji odczuwana jest wysoka inflacja, którą oficjalnie szacuje się na 10%, a nieoficjalnie może ona sięgać nawet 20-25%.

Na dzień dzisiejszy Rosja przeznacza niemal 30% swoich wydatków publicznych na obronność, co stanowi około 6-8% jej PKB. "Putin skanibalizował gospodarkę cywilną, aby prowadzić gospodarkę wojenną. Taki stan rzeczy można utrzymywać przez pewien czas, ale nie wiecznie" – dodał O'Sullivan.

Podkreślił również, że UE musi kontynuować działania w zakresie sankcji, zwłaszcza że mogą one być narzędziem nacisku w trakcie ewentualnych rozmów pokojowych. Konieczne jest również wzmocnienie walki z ich omijaniem. – Przemysł europejski traktuje kwestie przestrzegania sankcji bardzo poważnie, jednak warto zauważyć, że sankcje zostały wprowadzone autonomicznie przez państwa UE oraz ich partnerów, a nie przez całą społeczność ONZ. To sprawia, że nie wszyscy członkowie społeczności międzynarodowej są z nimi zgodni – zauważył O'Sullivan.

Halicki i Kalniete zgodzili się z tezą, że UE musi zwiększyć presję na Rosję oraz nałożyć kolejne, jeszcze bardziej dotkliwe sankcje, dbając jednocześnie o ich egzekwowanie. Halicki skomentował, że w związku z nałożeniem 16 pakietów sankcyjnych, czasami słyszy opinie, że są one nieskuteczne. "To fałszywe rozumowanie – podkreślił. – UE istotnie osłabiła rosyjską gospodarkę oraz zablokowała dostęp Rosji do kluczowych technologii wojskowych.

"Dwie rzeczy są pewne: zamrożone aktywa nie wrócą do Putina, a przynajmniej część z nich zostanie przeznaczona na odbudowę Ukrainy" – dodał O'Sullivan. 24 lutego, w trzecią rocznicę inwazji Rosji na Ukrainę, państwa członkowskie zatwierdziły 16. pakiet sankcji, a prace nad 17. pakietem są już w toku.

"Co się dzieje w Rosji?" – zadają pytania eksperci, na które odpowiedzi mogą rysować się w nadchodzących miesiącach.