Kraj

Rosja zauważa rosnącą potęgę polskiej armii - ale jest jeden kluczowy problem

2025-05-10

Autor: Marek

Polska intensyfikuje swoje działania zbrojeniowe w obliczu agresywnej polityki Rosji. Po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, wydatki na obronę w Polsce zwiększyły się do prawie 5% PKB, czyniąc nas liderem w NATO pod tym względem.

Planowane jest także podwojenie liczby żołnierzy do 2027 roku, co lokuje Polskę na trzecim miejscu w NATO pod względem wielkości armii, zaraz po USA i Turcji.

Rosjanie podziwiają polską armię, ale są zaniepokojeni jedną kwestią

Rosyjski dziennik "Nowa Gazieta" zaznacza, że obecnie Polska dysponuje "najsilniejszymi siłami zbrojnymi w UE". Jednak dziennikarze poruszają też niepokojące pytanie: czy polscy obywatele są gotowi na wojnę w razie ataku ze strony Rosji? Podczas wizyty w Hajnówce, niewielkim miasteczku blisko granicy z Białorusią, zauważono, że mieszkańcy żyją w spokoju i nie odczuwają bezpośredniego zagrożenia.

Centrum rekrutacyjnym Wojsk Obrony Terytorialnej wykazuje niskie zainteresowanie. W regionie dominują znajomości języka białoruskiego, co podkreśla kulturowe powiązania z sąsiednim krajem. Co więcej, niektórzy mieszkańcy łatwo komunikują się również w rosyjskim.

Ambitne plany rozwoju obrony kraju

Polska aktywnie inwestuje w rozwój infrastruktury obronnej. W projekcie "Wschodnia Tarcza" wzdłuż granicy z Białorusią i obwodem kaliningradzkim zainwestowane zostanie aż 2,25 miliarda euro, a zakończenie prac planowane jest na 2028 rok. Co więcej, Polska zamówiła 486 amerykańskich systemów rakietowych HIMARS, co uczyni ją jednym z czołowych operatorów na świecie.

Debata o gotowości do obrony

W kraju trwa gorąca debata na temat przygotowań obywateli do obrony. Premier Donald Tusk ogłosił plan zwiększenia liczby żołnierzy do 500 tysięcy, oferując dobrowolne szkolenia wojskowe. Jednak wielu Polaków nie jest przekonanych o konieczności takich działań. Michał Potocki z "Dziennika Gazety Prawnej" wskazuje, że Polacy mają „genetyczne poczucie zagrożenia” ze strony Rosji.

Rosyjscy komentatorzy zauważają, że w Polsce od 2008 roku wyrasta nowe pokolenie, które nie ma wiedzy wojskowej ani doświadczenia w ćwiczeniach. W obliczu ewentualnego zagrożenia, wielu obywateli może nie być gotowych do służby.

Bezpieczeństwo narodowe w centrum polityki

Politycy, w tym Donald Tusk, podkreślają kluczowe znaczenie obrony narodowej w obliczu możliwego zagrożenia ze strony Rosji. Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej" zwraca uwagę na to, jak istotny temat bezpieczeństwa staje się w zbliżających się wyborach.

"Nowa Gazieta" kończy, pisząc, że poczucie bezpieczeństwa, które Polska zyskała po przystąpieniu do NATO w 1999 roku, obecnie maleje. W rozmowach z dziennikarzami często słyszy się wątpliwości na temat gotowości do służby w armii w razie rosyjskiej agresji. Odpowiedzi brzmią: "Nie wiem" - to najczęściej powtarzane słowa.