Świat

Rosjanie okupują część Toreczka. Walki trwają! "Mogą ich rzucać w nieskończoność"

2024-10-14

Autor: Tomasz

Sytuacja w Toreczku staje się coraz bardziej dramatyczna. W ubiegłym tygodniu władze miasta ogłosiły, że około połowy jego terytorium znajduje się pod kontrolą rosyjskich sił zbrojnych. Przed inwazją w 2022 roku miasto liczyło 70 tysięcy mieszkańców. Dzisiaj wielu z nich zostało ewakuowanych, a niestety część straciła życie w wyniku intensywnych ostrzałów. Lokalne władze informują, że w mieście pozostało zaledwie około tysiąca osób.

Rzeczniczka łącząskiej grupy operacyjno-taktycznej, Anastazja Bobownikowa, alarmuje, że miasto stało się niemal całkowicie zrujnowane. "Nie ma praktycznie już całych domów ani schronów. Miejsce to przypomina bezludną planetę. To niestety umożliwia wrogowi zajmowanie nowych terenów" - mówiła. Bobownikowa podkreśliła także, że rosyjscy żołnierze często przebierają się w cywilne ubrania, by infiltracja ukraińskich pozycji była łatwiejsza.

"Mogą ich rzucać w nieskończoność" - kontynuuje Bobownikowa. "Walka toczy się dosłownie o każde wejście i każdą ulicę. Widzimy, że wschodnie i południowo-wschodnie dzielnice są okupowane. W innych częściach miasta ciągle trwają starcia. My staramy się powstrzymać wroga". Jak dodaje, Rosjanie próbują atakować w małych grupach, składających się z 5-7 osób, co według niej jest skuteczną taktyką. "Mają znaczące siły, a nikt nie zna ich rzeczywistej liczby, więc mogą poświęcać żołnierzy w nieskończoność. Ich życie nie ma dla nich dużej wartości, sprzęt jest droższy, więc obecnie nie widać ciężkiego uzbrojenia w tej walce" - zaznaczyła.

Eksperci zauważają, że sytuacja w Toreczku może stać się punktem zwrotnym w trwającej wojnie. Ewentualne dalsze postępy Rosjan mogłyby doprowadzić do jeszcze większej destabilizacji regionu oraz zaostrzenia konfliktu. polskie i ukraińskie władze oraz organizacje humanitarne wciąż apelują o wsparcie i pomoc dla ludności cywilnej, która w tej sytuacji jest szczególnie narażona na działania wojenne.