Świat

Rosjanie stracili śmigłowiec w pobliżu Krymu podczas ochrony strategicznego mostu

2024-10-28

Autor: Piotr

W pobliżu Krymu doszło do katastrofy rosyjskiego śmigłowca wojskowego Mi-28. Ukraiński portal Militarnyi donosi, że pilot stracił kontrolę nad maszyną, która następnie spadła do wody w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Rosjanie wykorzystują Mi-28, aby patrolować i chronić most Krymski, który był wielokrotnie atakowany przez ukraińskie siły zbrojne.

Według rosyjskich źródeł, śmigłowiec rozbił się podczas planowego lotu patrolowego nad Cieśniną Kerczeńską, usytuowaną między okupowanym Krymem a Półwyspem Tamańskim. Z informacji wynika, że jeden członek załogi został uznany za zmarłego, a drugi pozostaje zaginiony.

Most Krymski, będący strategiczną arterią transportową, łączy Krym z Rosją i jest kluczowym szlakiem dla przemieszczenia wojsk oraz sprzętu na okupowane terytorium Ukrainy. Od początku konfliktu był celem ukraińskich ataków, co znacznie komplikuje rosyjskie operacje w regionie.

W ciągu ostatnich miesięcy Rosja doświadczana była także innymi stratami. Jak informuje agencja Unian, w sobotę w obwodzie kirowskim w Rosji rozbił się inny śmigłowiec, Mi-2, w wyniku czego zginęły cztery osoby. We wrześniu z kolei w regionie rzeki Amur doszło do katastrofy helikoptera Robinson R66, na pokładzie którego znajdował się pilot oraz dwóch pasażerów.

Bezprecedensowe są także wydarzenia, które miały miejsce w kraju - we wrześniu na Półwyspie Jamalskim dwójka nastolatków podpaliła śmigłowiec rosyjskich linii lotniczych UTair, wskazując na rosnące napięcia i niepokoje wewnętrzne w Federacji Rosyjskiej.

Zgodnie z ocenami ekspertów wojskowych, straty w rosyjskich siłach powietrznych wskazują na narastające problemy w operacjach militarnych. Kwestia bezpieczeństwa mostu krymskiego zyskuje na znaczeniu w kontekście bieżących działań wojennych.