Rosjanin w ONZ: Polacy są przyjaźni, ale władze w Polsce promują rusofobię
2025-03-05
Autor: Anna
Podczas wtorkowego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ, prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że rozpoczęcie agresji Rosji na Ukrainę w 2014 roku było pierwszym krokiem do destabilizacji międzynarodowego porządku opartego na prawie. - Kreml realizuje swoją neokolonialną politykę, co powinno budzić niepokój – powiedział Duda. Podkreślił, że Polska od samego początku wspiera Ukrainę w jej walce o niepodległość i suwerenność, wskazując na narastające zagrożenie ze strony Rosji, które obserwowane było w ostatnich latach.
- ONZ powinno dbać o prawa człowieka oraz zapewnić pokój i bezpieczeństwo na świecie. Niestety, jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, zarówno pokój, jak i bezpieczeństwo są niezwykle kruche – przyznał prezydent.
Dmitrij Polanski, pierwszy zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ, odpowiedział na słowa Dudy, sugerując, że przeciętni Polacy rzekomo kontaktują się z Rosjanami, aby przeprosić za działania swojego rządu. - Właściwie zawsze byłem zaskoczony, jak Polacy są przyjaźni Rosjanom. Niestety, elitom politycznym w Polsce zarzuca się rusofobię – stwierdził Polanski.
Rosyjski dyplomata zwrócił także uwagę na historyczne zawirowania, próbując wykorzystać II wojnę światową do legitymizacji działań swego kraju. Choć przypomniał o cierpieniach Polaków podczas wojny, jego słowa spotkały się z oburzeniem i oskarżeniami o propagandę. W obliczu rosnącego napięcia politycznego i militarnego w regionie, komentarze Polanskiego nie są zaskakujące, ale budzą pytania o autentyczność rzekomej solidarności między narodami. Jednocześnie mnożą się obawy dotyczące przyszłości relacji polsko-rosyjskich oraz dalszego wsparcia Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.