Świat

Rosyjscy propagandyści w szoku: Putin już nie ma ich wsparcia!

2024-08-24

Autor: Michał

Rosyjscy dziennikarze z propagandowych stacji telewizyjnych zaczynają otwarcie krytykować władzę i zwątpić w narrację, która dotychczas dominowała w rosyjskim przekazie. Wiaczesław Zarucki, rosyjski youtuber zamieszkały w Polsce, zauważył niepokorną postawę wielu z tych dziennikarzy.

Chociaż rosyjskie media przez długi czas straszyły widzów informacjami o słabościach ukraińskiej armii i spekulacjami na temat rychłego zakończenia walk, coraz więcej głosów wśród propagandystów podważa te twierdzenia. Wśród nich pojawiają się obawy, że wsparcie dla Ukrainy nie zniknie tak szybko, jak wcześniej twierdzono, a sytuacja na froncie jest daleka od optymistycznej.

Niektórzy komentatorzy w rosyjskich mediach stawiają również tezę, że obecna władza, która uzyskała ogromne zaufanie obywateli na początku wojny, może napotkać problemy, jeśli nie zacznie spełniać oczekiwań społeczeństwa. Istnieje przekonanie, że wielu Rosjan pragnie powrotu do sytuacji sprzed 21 lutego 2022 roku, przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę.

Rosyjskie elity polityczne marzą o czasach, gdy wspieranie separatyzmu na wschodniej Ukrainie było na porządku dziennym. Prowadzący programy telewizyjne podkreślają, że wśród tzw. „elit” zakorzenione jest pragnienie odzyskania zainwestowanych dóbr, takich jak luksusowe posiadłości w Europie czy Ameryce, co tylko potwierdza ich dystans do sytuacji na froncie.

W obliczu ewidentnych problemów, dziennikarze zaczynają kwestionować skuteczność rosyjskiej operacji militarnej. Ofiary WOW - braki kadrowe i problemy organizacyjne na poziomie dowodzenia są dostrzegane przez coraz szersze grono. Dowódcy z tego kręgu przyznają, że wcześniejsze obietnice dotyczące szybkich zwycięstw okazały się nierealne, a rzeczywistość znacznie odbiega od przedstawianych w telewizji narracji.

Dzisiejsza sytuacja w Rosji jest ewidentnym dowodem na dezinformację, która panowała przez ostatnie miesiące. Zaawansowane konflikty na Ukrainie sprawiły, że Rosjanie zaczynają dostrzegać wojska nie jako „osłonę”, ale „wroga na własnej ziemi”, co jeszcze bardziej podważa autorytet Kremla.

Telewizyjni eksperci ostrzegają, że konflikt już nie jest „specjalną operacją wojskową”, ale trwałą, regularną wojną, co w całkowity sposób zmienia sposób, w jaki jest postrzegana przez społeczeństwo i samą armię.

Tymczasem w Rosji władzę zaczyna ogarniać chaos, a propagandyści muszą stawiać czoła rzeczywistości, która już nie poddaje się ich narracjom. Coraz więcej głosów w mediach podważa optymistyczne prognozy i zaczyna brać na poważnie groźbę prawdziwej porażki militarnej. Jak widać, propaganda w Rosji już nie działa tak skutecznie, jak kiedyś!

Według ostatnich doniesień, zachodnie sankcje oraz zawirowania na rynku energii zaczynają odciskać piętno na rosyjskiej gospodarce, co tylko potęguje nastroje krytyczne w społeczeństwie. W miastach takich jak Moskwa i Petersburg pojawiają się nastroje antywojenne, a protesty przeciwko mobilizacji są coraz częstsze.