Rosyjscy szpiedzy w Słowenii: Historia jak z serialu, zaskakujące rozkazania i wymiana więźniów
2024-08-05
Autor: Michał
Wydarzenia rodem z serialu szpiegowskiego miały miejsce w Słowenii, gdzie para rosyjskich agentów, Anna i Artiom Dulcewowie, żyła przez lata pod przykrywką argentyńskiej rodziny. Ich styl życia, który znacznie przewyższał deklarowane dochody, wzbudził w końcu podejrzenia słoweńskich służb. Para fałszowała swoją tożsamość, przedstawiając się jako Maria Rosa Mayer Munos i Ludwig Gisch, a ich dzieci aż do momentu aresztowania nie wiedziały, że są Rosjanami.
Artiom prowadził start-up technologiczny, który jednak nie przynosił znacznych dochodów, a Anna zarządzała internetową galerią sztuki. Mimo to, rodzina żyła na wysokim poziomie, a ich dzieci uczęszczały do kosztownej międzynarodowej szkoły brytyjskiej, co dodatkowo wzmogło podejrzenia.
Podczas swojego pobytu w Słowenii, para starała się nie wyróżniać, chociaż sąsiedzi zauważyli pewne szczegóły. Mira Kwas, 93-letnia sąsiadka, relacjonowała, że Dulcewowie nigdy nie mówili "dzień dobry" i ogólnie trzymali się na uboczu. Ich aresztowanie oraz późniejsza wymiana w Ankarze były największą operacją tego typu od czasów zimnej wojny.
Przeszłość Putina w KGB przyczyniła się do rozwijania programów, w ramach których Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) szkoli swoich agentów do pracy pod przykrywką różnych narodowości, w tym południowoamerykańskich. Specjaliści wskazują, że takie przedsięwzięcia wymagają ogromnych środków i zaangażowania, co Putin wspiera.
Operacja wymiany więźniów, która miała miejsce w zeszłym tygodniu, objęła aż 24 osoby z siedmiu krajów, w tym Polski, oraz dwójkę dzieci. To wydarzenie może z pewnością stanowić inspirację dla przyszłych filmów i seriali szpiegowskich.
Czy to początek końca tajnych operacji Rosji w Europie? Nie przegap najnowszych doniesień!