Świat

Rosyjski dyplomata oburzony ultimatum Trumpa: "Zachód uzbroił kijowski reżim po zęby!

2025-07-31

Autor: Agnieszka

Fala krytyki ze strony Rosji

W obliczu rosnącej presji ze strony Stanów Zjednoczonych, rosyjski dyplomata Dmitrij Poljanski ostro skrytykował ultimatum Donalda Trumpa. W czwartkowej debacie, która została zwołana na wniosek Rosji, podkreślił, że zachodnie działania podważają możliwości dyplomatycznego rozwiązania konfliktu ukraińskiego.

Rosyjskie ataki a prawo do samoobrony Ukrainy

Poljanski nie tylko odniósł się do działań Trumpa, ale także potępił wzrastające ataki dronów na ukraińskie miasta, przypominając o prawie Ukrainy do obrony. Zwrócił również uwagę na kraje takie jak Korea Północna i Chiny, które wspierają Rosję w tym konflikcie.

Ostra odpowiedź na zagrożenie sankcjami

W odpowiedzi na zapowiedź Trumpa o nałożeniu nowych sankcji na Rosję, Poljanski wyraził skepticism wobec intencji Zachodu, sugerując, że działania te mają na celu dalsze destabilizowanie regionu. Podkreślił, że coraz więcej krajów wspiera kijowski reżim, co rodzi pytania o szczerość ich zamiarów.

Trump ostrzega Indie: potencjalne konsekwencje dla gospodarki

Trump, w ramach swojego ultimatum, zagroził także Indiom sankcjami za handel z Rosją. Wprowadzenie wysokich ceł na rosyjską ropę mogłoby mieć poważne reperkusje nie tylko dla Moskwy, ale również dla globalnych rynków energetycznych, co wywołuje niepokój wśród dyplomatów ONZ.

Wyważone rozmowy, ale napięcia narastają

Choć Rosja i USA prowadzą rozmowy, obie strony pozostają w opozycji co do warunków ewentualnego pokoju. Dla Ukrainy ultimatum Trumpa stanowi zarówno nadzieję, jak i zagrożenie – obawy o utratę terytoriów są odczuwalne wśród ukraińskich liderów.