Rosyjski ultramaratończyk w tarapatach po wywieszeniu flagi! Co go spotkało?
2025-05-19
Autor: Agnieszka
Dramatyczne zakończenie w Six Days of France
Iwan Zaborski, jeden z uczestników prestiżowego wyścigu Six Days of France, zginął na fali triumfu, przebiegając ponad 1047 kilometrów w ciągu sześciu dni. Jego osiągnięcie, które umożliwiło mu zdobycie tytułu mistrza, przyciągnęło uwagę całego świata ultramaratonów. Jednak radość z rekordowego wyniku przerodziła się w wielkie nieporozumienie.
Rekord, który został zniszczony
Zaborski pobił dotychczasowy rekord świata, ustanowiony przez Belga Matthieu Bonne, wynoszący 649,655 mil. Jego radość nie trwała jednak długo. Międzynarodowa Federacja Ultramaratończyków (IAU) podjęła decyzję o nieuznaniu jego wyczynu z powodu wywieszenia na mecie rosyjskiej flagi.
Kontrowersyjne symbole i wojna w Ukrainie
IAU ogłosiła, że zawodnicy z Rosji i Białorusi mogą brać udział w zawodach pod neutralnym statusie, ale wszelkie wyniki nie będą uznawane, jeśli zawodnicy ujawnią narodowe symbole. Co więcej, Zaborski został oskarżony o publiczne wspieranie agresji Rosji na Ukrainę, co dodatkowo zaważyło na jego sprawie.
Rozczarowanie i protesty
W wywiadzie dla rosyjskiej gazety 'Komsomolska Prawda', Zaborski wyraził swoje rozczarowanie decyzją IAU, podkreślając brak konsekwencji ze strony federacji. 'Pierwsze informacje były obiecujące, a później wszystko się zmieniło w mgnieniu oka. Niezbyt przyjemne uczucie' - stwierdził.
Doping wśród zawodników w świetle wydarzeń
Mimo że zawody odbyły się pod auspicjami Międzynarodowej Federacji Ultramaratończyków, to IAU zastrzega sobie prawo do certyfikacji rekordów i tras, co czyni tę sytuację jeszcze bardziej kontrowersyjną dla rosyjskiego biegacza. Jego przyszłość w zawodach pozostaje więc niepewna.