Kraj

Rosyjskie Ataki Grożą Kryzysem Gazowym w Ukrainie! Kijów Szuka Pilnej Pomocy

2025-10-09

Autor: Jan

Rosyjskie ataki destabilizują ukraiński sektor energetyczny

Ukraińska infrastruktura gazowa, przed pełnoskalową inwazją Rosji, była w stanie zaspokoić zapotrzebowanie krajowe. Jednak od początku 2023 roku rosyjskie rakietowe i dronowe ataki coraz bardziej destabilizują ukraiński sektor energetyczny. Gaz jest kluczowym źródłem energii dla gospodarstw domowych, a jego brak w zimnych miesiącach może prowadzić do katastrofalnych skutków.

Kijów na skraju kryzysu gazowego

Władze w Kijowie alarmują, że jeśli rosyjskie ataki będą kontynuowane, do końca marca Ukraina może być zmuszona zakupić około 4,4 miliarda metrów sześciennych gazu, co stanowi prawie 20% rocznego zużycia kraju. Koszt tego importu szacowany jest na niemal 2 miliardy euro - kwoty, które mogą zrujnować gospodarkę.

Ukraina prosi o pomoc G7

W obliczu kryzysu Ukraina zwróciła się do państw G7 z apelem o dostarczenie niezbędnego sprzętu do naprawy zniszczonej infrastruktury oraz dodatkowe systemy obrony powietrznej. Kijów stara się także o finansowanie, które umożliwi zakup gazu, niezbędnego do przetrwania nadchodzącej zimy.

Import gazu na niespotykaną skalę

Z danych Bloomberga wynika, że Ukraina w bieżącym roku sprowadziła już 4,58 miliarda metrów sześciennych gazu, z czego 3,67 miliarda po zakończeniu poprzedniego sezonu grzewczego. Początkowe szacunki sugerowały, że do końca roku kraj będzie potrzebował 5,8 miliarda metrów sześciennych gazu, jednak z powodu nasilających się ataków ta liczba może jeszcze wzrosnąć.

Reakcja rynku na kryzys gazowy

Wzmożony popyt na gaz z Ukrainy może wprowadzić napięcia na europejskim rynku, co już doprowadziło do wzrostu cen surowca w regionie. Zapasy gazu w Unii Europejskiej pozostają poniżej historycznych norm, co w przypadku surowych zim może skutkować dalszymi wzrostami cen i większą presją na konsumentów.

Priorytety Ukrainy na przyszłość

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że nadrzędnym celem jest zwiększenie własnych mocy produkcyjnych gazu. Podkreślił także, że w przypadku poważniejszych uszkodzeń infrastruktury gazowej kraj będzie zmuszony polegać na imporcie i już wie, "gdzie znaleźć potrzebne pieniądze".