Świat

Rosyjskie Morze Śmierci: Czy Admirał Kuzniecow Zniknie Z Mapy?

2025-07-11

Autor: Anna

Zagłada legendy rosyjskiej floty?

Rosyjskie Ministerstwo Obrony rozważa dramatyczny krok – rezygnację z remontu słynnego krążownika „Admirał Kuzniecow”, jedynego lotniskowca w rosyjskiej armadzie, donosi "The Moscow Times". Od 2018 roku jednostka jest w rękach stoczni w Murmańsku, a jej przyszłość wisi na włosku.

Klapa czy potęga?

Krążownik miał być chlubą floty, jednak z każdym rokiem jego renoma słabła. W obliczu decyzji o wstrzymaniu remontu, eksperci zaczynają mówić o alternatywnych scenariuszach: czy faktycznie „Admirał Kuzniecow” trafi na złom?

Głos załogi i ekspertów

Były dowódca Floty Pacyfiku, admirał Siergiej Awakjanc, stwierdził, że rezygnacja z kontynuowania prac to "absolutnie słuszna" decyzja. W jego oczach „Admirał Kuzniecow” to przestarzała, kosztowna broń, która nie ma już racji bytu w nowoczesnym konflikcie morskich z użyciem dronów i zaawansowanych systemów.

Skończone marzenia o potędze?

„Admirał Kuzniecow” miał niszczyć duże cele i wspierać operacje desantowe, mogąc pomieścić 28 samolotów i 24 śmigłowce. Forteca morska, która miała być symbolem siły rosyjskiej marynarki, staje na krawędzi. Wielu uważa, że jedynym rozwiązaniem, jakie pozostało, to wysłać ten kolos na złom.

Cena modernizacji wciąż rośnie

Pierwotny koszt przebudowy wynosił zaledwie 20 miliardów rubli, ale z raportów wynika, że kwota ta może wzrosnąć do zawrotnych 86 miliardów rubli. Przekroczenie budżetu to tylko jedna z wielu kontrowersji towarzyszących tej jednostce.

Historia, która przeszła do lamusa

„Admirał Kuzniecow” miał swoje początki w ukraińskim Mikołajowie i był zwodowany w 1985 roku jako „Leonid Breżniew”. Po szeregu przemian nazw stał się integralną częścią Floty Północnej w 1991 roku, ale dziś jego historia dobiega końca.

Co dalej z rosyjską marynarką?

Niepewność wokół „Admirała Kuzniecowa” stawia pytania o przyszłość rosyjskiej marynarki wojennej, która mogła liczyć na nowoczesne ulepszenia w obliczu rosnącej globalnej rywalizacji morskiej. Dziś, choć krążownik był kiedyś symbolem potęgi, może przerodzić się w przypomnienie o czasach świetności, które zaczynają być tylko wspomnieniem.