Rybnik mówi stanowcze NIE krótszemu tygodniowi pracy! Dlaczego?
2025-08-16
Autor: Katarzyna
Rybnik na baczności wobec pilotażu skróconego czasu pracy
Od 14 sierpnia ruszył nabór do programu pilotażowego "Skrócony czas pracy – to się dzieje!" ogłoszonego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Inicjatywa ma na celu wprowadzenie krótszego tygodnia pracy i zaspokojenie potrzeb pracowników, jednak Rybnik wyraźnie nie jest zainteresowany tym eksperymentem.
Niezłomne stanowisko rybnickiego magistratu
W odpowiedzi na zapytanie, czy Rybnik przystąpi do pilotażu, władze miasta odpowiedziały bez ogródek: "Urząd Miasta Rybnika nie przystąpi do programu dotyczącego skróconego czasu pracy. Od ponad 7 lat oferujemy elastyczny czas pracy, co pozwala naszym pracownikom na swobodę w ustalaniu godziny rozpoczęcia pracy. Chcemy zapewnić najwyższą jakość obsługi naszych klientów przez 5 dni w tygodniu" - tłumaczy Małgorzata Krzeszkiewicz, rzeczniczka prasowa UM Rybnika.
Korzyści z krótszego czasu pracy: fakty i mity
Ministerialny program zakłada skrócenie tygodnia pracy do 35–36 godzin przy niezmiennym wynagrodzeniu, co ma poprawić dobrostan pracowników i zwiększyć ich efektywność. Badania z Islandii, które są przytaczane przez resort, sugerują, że krótszy czas pracy oznacza mniejszy stres i wypalenie zawodowe, a w wielu przypadkach wydajność wzrasta.
Rybnik stawia na elastyczność, ale w tradycyjny sposób
Chociaż Rybnik ceni sobie elastyczność, to władze miasta wydają się być przekonane, że dotychczasowy system ruchomego startu dnia jest wystarczający. Przedstawiciele miasta na razie nie zamierzają zmieniać swojego podejścia, mimo zachęt ze strony ministerstwa.
Co przyniesie przyszłość?
Pytanie, czy Rybnik zmieni zdanie po roku, pozostaje otwarte. Wszystko będzie zależało od wyników programu pilotażowego oraz reakcji mieszkańców. Jedno jest pewne: dyskusja na temat czterodniowego tygodnia pracy dopiero się rozkręca!
Jakie warunki trzeba spełnić, aby dołączyć do pilotażu?
W programie ministerialnym mogą uczestniczyć zarówno samorządy, jak i prywatni pracodawcy, którzy spełnią konkretne wymagania, takie jak prowadzenie działalności przez co najmniej 12 miesięcy, zatrudnianie przynajmniej 75% pracowników na stałych umowach oraz zapewnienie odpowiednich warunków zatrudnienia.
Wsparcie dla pracodawców: czy warto?
Maksymalna kwota wsparcia dla jednego projektu pilotażowego wynosi 1 milion złotych, jednak koszt przypadający na jednego pracownika nie może przekroczyć 20 tysięcy złotych. To jak dotąd atrakcyjna propozycja, która może wpłynąć na rozważenie zmiany sposobu pracy w wielu firmach.
Czas na dyskusję: co sądzicie o programie?
Jakie są Wasze zdania na temat proponowanego programu skrócenia godzin pracy? Uważacie, że to dobry pomysł, czy może Rybnik postępuje słusznie, odrzucając tę inicjatywę?