Sandra Kubicka zaskakuje odważnymi zdjęciami po rozwodzie! "Zobacz, co straciłeś!"
2025-03-12
Autor: Tomasz
Informacja o rozstaniu Sandry Kubickiej z Aleksandrem Milwiw-Baronem wstrząsnęła środowiskiem medialnym. Była modelka ujawnia, że już w grudniu 2024 roku złożyła pozew o rozwód, co zaskoczyło jej fanów.
9 marca 2025 roku Sandra podzieliła się w mediach społecznościowych osobistym przesłaniem, w którym zdradziła, że przez wiele miesięcy starała się utrzymać małżeństwo z Baronem dla dobra ich syna, marząc o wspólnym wychowywaniu go przez oboje rodziców. Niestety, ich próby nie przyniosły efektów, co skłoniło ich do podjęcia ostatecznej decyzji o rozstaniu.
"W grudniu 2024 roku złożyłam pozew o rozwód. Dlaczego? To sprawa między mną a Aleksandrem oraz naszymi najbliższymi. Nie zamierzam wchodzić w szczegóły publicznie, to pozostanie między nami" - zdradziła Sandra.
Zamiast odpoczywać od social mediów po burzliwych wydarzeniach, Sandra wykazuje ogromną aktywność, publikując zdjęcia z czasów swojej kariery modelki. W jednym z postów, w seksownej bieliźnie i kostiumie kąpielowym, napisała "Wspomnienia z modelingu".
Pod jej wpisem można znaleźć skrajne reakcje. Wielu fanów wyraża podziw dla jej urody, komentując: "Piękna, seksowna, mądra. Alek nie wie, co traci!" oraz "Patrz, co straciłeś! Panie Baronie, patrz i płacz!".
Jednak nie brakuje też złośliwych komentarzy sugerujących, że Sandra "szuka nowego partnera" przez publikowanie takich zdjęć. "Wjechały superfotki! Ktoś tu chyba szuka nowego męża!" – piszą niektórzy.
W kontekście rozwodu głos zabrała również matka Sandry, która wyraziła swoje zaniepokojenie o przyszłość jej wnuka oraz wsparcie dla córki w trudnym czasie. Aleksander Milwiw-Baron nie skomentował na razie sytuacji, jednak jego znajomi nie szczędzą mu krytycznych uwag, a media zastanawiają się, jak potoczy się dalsza przyszłość obojga.
To, co teraz czeka Sandrę, to nie tylko nowe wyzwania matki, ale także konieczność odnalezienia się na nowo w życiu osobistym. Czy jej zdjęcia mają na celu przyciągnięcie uwagi nowych adoratorów? A może to sposob na wyrażenie swojej siły i niezależności po trudnych przeżyciach? Czas pokaże!