Ścigaj się mimo przeciwności! Justyna Święty-Ersetic ujawnia szokujące szczegóły pechowego upadku
2024-08-09
Autor: Tomasz
W piątek podczas eliminacji w Paryżu, nasze sprinterki stanęły przed ogromnym wyzwaniem. W składzie, zamiast walczącej z urazem Mariki Popowicz-Drapały, pojawiła się Aleksandra Formella.
Doświadczenie Justyny Święty-Ersetic odegrało kluczową rolę, choć i tak nie obyło się bez dramatycznych momentów. Na drugiej zmianie Święty-Ersetic uzyskała świetny międzyczas (około 50,40 s) i zaczęła zmniejszać dystans do rywalek. Niestety, podczas przekazania pałeczki doszło do niefortunnego upadku.
Justyna Święty-Ersetic wyznała, że ocknęła się dopiero leżąc na ziemi: "Człowiek uczy się całe życie, to pierwszy raz w moim życiu, gdy mam taką sytuację. Teraz odczuwam tego skutki, mam nadzieję, że to nic poważnego. Boli biodro, trochę ręka". Na prawym barku i nodze widoczne były poważne otarcia.
Mimo ogromnych przeciwności losu, polska sztafeta kontynuowała bieg i zajęła szóste miejsce w swojej serii z czasem 3:26,69 s. "Starałyśmy się wyjść z tej ciężkiej dla nas sytuacji. 10 minut przed wejściem do call roomu wszystko się zmienia, a my musiałyśmy dostosować się i walczyć dalej," podsumowała Święty-Ersetic.
Przebudowany skład i zmiana strategii nie dały oczekiwanych rezultatów, jednak polskie lekkoatletki nie tracą nadziei. Determinacja i walka naszych sportowców pokazują, że mimo przeciwności, warto dawać z siebie wszystko do samego końca.
Czy polska sztafeta odzyska swój blask? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – nie brakuje im ducha walki!