Sędziowie wstrząśnięci! Ostre oświadczenie w sprawie protestów wyborczych
2025-06-26
Autor: Andrzej
Wybory w ogniu protestów!
Z najnowszych informacji przekazanych przez I prezes Sądu Najwyższego, Małgorzatę Manowską, wynika, że do SN wpłynęło aż **56 tysięcy** protestów wyborczych! W społeczeństwie trwa ożywiona dyskusja na temat sposobów ich rozpatrywania.
Roman Giertych podsyca konflikt
Ogorąca atmosferę wokół protestów zaostrzyły kontrowersyjne wypowiedzi Romana Giertycha i prezes Manowskiej. W Radiu ZET stwierdziła, że **90% protestów**, to tzw. "giertychówki", które są jedynie powielanym schematem, a wiele z nich zostanie odrzuconych z powodu wad formalnych, nawet z powodu braku poprawnego wpisania swojego PESEL-u.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej w ogniu krytyki
Protesty rozpatruje kontrowersyjna Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która zgodnie z wyrokami trybunałów europejskich nie jest uznawana za sąd. Wśród sędziów, którzy domagali się przestrzegania norm europejskich, byli Leszek Bosek i Grzegorz Żmij. Ich ostrożność została jednak ukarana – odsunięto ich od wszelkich spraw wyborczych.
Wojna wśród sędziów!
W odpowiedzi na te wydarzenia, grupa **28 sędziów** Sądu Najwyższego wydała ostre oświadczenie, podkreślając, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej **nie jest sądem**, co zgodne jest z orzeczeniami krajowymi i międzynarodowymi. Sędziowie wyraźnie zaznaczają, że zgodnie z art. 129 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to Sąd Najwyższy posiada istotną rolę w stwierdzaniu ważności wyborów Prezydenta RP.
Konsekwencje braku niezależności?
W oświadczeniu podkreślono, że ze względu na to, iż Izba ta nie spełnia kryteriów niezależności sądu, nie może realizować czynności, które są zarezerwowane wyłącznie dla Sądu Najwyższego, co rodzi poważne pytania o przyszłość systemu sprawiedliwości w Polsce.