Sport

Sensacja w Lidze Mistrzów! Czy Brest może zaskoczyć Barcelonę?

2024-11-26

Autor: Ewa

Każdy, kto z ciekawością obserwuje zmagania w Lidze Mistrzów, zapewne doznał szoku, patrząc na obecny układ tabeli. PSG, uznawane za najlepszy francuski klub, zajmuje dopiero 25. miejsce, które nie gwarantuje nawet szansy na baraże. Tymczasem na czwartym miejscu znalazła się drużyna Brest, która debiutuje na międzynarodowej arenie. Ich obecność w tabeli jest tym bardziej zadziwiająca, gdyż w krajowej lidze plasują się na 12. pozycji.

Brest przeszedł długą drogę do obecnego sukcesu. Dawid 20 lat temu to był amatorski zespół, który zbankrutował i musiał odbudowywać się od zera. W 1991 roku, mimo 11. miejsca w tabeli, klub został zdegradowany za ogromne długi. Dzięki determinacji, w 2004 roku drużyna awansowała do profesjonalnej Ligue 2, a w jej barwach grał wtedy 20-letni Franck Ribery – przyszła gwiazda europejskiego futbolu.

Po powrocie do Ligue 1 w 2019 roku, Brest stał się zespołem walczącym o przetrwanie. Mimo niskiego budżetu, drużyna w sezonie 2022/23 zajęła 14. miejsce, a przed startem obecnego sezonu znów typowano ich do spadku. Jakie było więc zaskoczenie, gdy Brest zdobył trzecie miejsce i awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów!

Obecnie drużyna zmaga się z wyzwaniami, takimi jak rozgrywanie meczów w Guingamp ze względu na niewystarczającą pojemność własnego stadionu. Mimo tych trudności, Brest zdobył 10 punktów w czterech meczach Ligi Mistrzów, co jest wynikiem porównywalnym z ich osiągnięciami w lidze krajowej.

"To magiczna historia" – powiedział Yann Pondaven, który opublikował obszerne raporty dotyczące niesamowitych osiągnięć Brestu. Ich następne wyzwanie to wielki FC Barcelona, a na końcu fazy grupowej czeka ich starcie z Realem Madryt. "To coś, co można zobaczyć w grze FIFA, a nie w rzeczywistości, ale się zdarza!" – dodał Pondaven.

Trenerem drużyny jest Eric Roy, który wrócił do pracy po 12 latach. Zatrudnienie go było niespodzianką, ale jak się okazało, przyniosło efekty. Roy nie tylko utrzymał drużynę w Ligue 1, ale i doprowadził do ich najnowszego sukcesu w Europie, co pozwoliło mu zdobyć tytuł najlepszego trenera ligi.

Choć Brest nie dysponuje środkami finansowymi największych europejskich klubów, ich lokalne wsparcie i determinacja stawiają ich w silnej pozycji. Jak mówi dyrektor sportowy Grégory Lorenzi, "zaskakujące jest, że po czterech meczach mamy już 10 punktów". Mecze Ligi Mistrzów to dla Brestu ogromna szansa na pokazanie swojego potencjału, a kolejne starcie z Barceloną zapowiada się jako prawdziwe święto futbolu.

Mecz Brestu z Barceloną odbędzie się w najbliższy wtorek, a kibice będą śledzili nie tylko walkę o punkty, ale także szansę na setnego gola w Lidze Mistrzów dla Roberta Lewandowskiego. Wszyscy na pewno z niecierpliwością czekają na ten mecz, który ma szansę stać się jedną z największych sensacji w historii rozgrywek!