Kraj

Sensacyjny Atak Ziobry na Tuska - "Sowiecka Tradycja w Polskich Sądach?"

2024-07-24

Autor: Agnieszka

W burzliwym poście na platformie X, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ponownie skierował ostrze krytyki w stronę Donalda Tuska. Tym razem komentarz dotyczył sprawy zatrzymania Marcina Romanowskiego, a Ziobro nie szczędził mocnych słów, odnosząc się do rzekomej "sowieckiej tradycji" w polskim systemie sądownictwa.

15 lipca Marcin Romanowski został zatrzymany pod zarzutem nieprawidłowego wydatkowania funduszy z Funduszu Sprawiedliwości za rządów Zjednoczonej Prawicy. W rezultacie Sejm uchylił jego immunitet, umożliwiając tymczasowe aresztowanie. Decyzję o jego zatrzymaniu podjęto z uwagi na obawy przed możliwymi próbami matactwa.

23 lipca na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, poinformował, że prokuratura złożyła zażalenie na odmowę tymczasowego aresztowania Romanowskiego. W zeszłym tygodniu sąd odrzucił wniosek prokuratury, argumentując, że nie było zezwolenia na ściganie ze względu na immunitet Romanowskiego jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

W swoim komentarzu Ziobro ostro skrytykował decyzję sądu, twierdząc, że jest to wynik działań politycznych pod rządami Donalda Tuska. "Taki 'sędzia na telefon' - Tusk coś o tym wie z poprzednich rządów. Obsadzają 'swoimi' sędziami wydziały karne najważniejszych sądów, w których toczyć się będą 'polityczne' sprawy, by mieć pewność jakie zapadną rozstrzygnięcia" - napisał Ziobro na platformie X.

Ziobro kontynuował swoją krytykę, mówiąc: "To sowiecka tradycja - jeśli decyduje zaufany sędzia, dowody nie mają większego znaczenia, a wiarygodność takich wyroków sięgać będzie bruku. Dzisiaj zaufani skażą polityków opozycji, jutro winny będzie każdy, kto zadrze z obecną zamordystyczną władzą."

Ta sprawa wywołała ogromne kontrowersje i podziały wśród polskiej opinii publicznej. Wielu obserwatorów zastanawia się, czy obecne wydarzenia są wynikiem rzeczywistych nadużyć, czy też politycznych rozgrywek.

Nadchodzą wybory parlamentarne, które mogą fundamentalnie zmienić układ sił na polskiej scenie politycznej. Przy ulotnych granicach pomiędzy oskarżeniami politycznymi a rzeczywistymi przestępstwami, Polacy muszą zdecydować, komu ufać. Niezależnie od wyniku, jedno jest pewne: obecna atmosfera w kraju nie sprzyja ani politykom, ani obywatelom.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia jest dla nas na wagę złota i pozwala nam tworzyć jeszcze lepsze treści!