Kraj

"Siła wyższa" kazała mu wjechać w dom. Szokujące informacje o kierowcy autobusu szkolnego

2024-10-18

Autor: Andrzej

Tragiczny wypadek w Górze

Do tragicznego wypadku z udziałem autobusu szkolnego doszło w środę w miejscowości Góra, położonej na Dolnym Śląsku. W pojeździe znajdowało się 23 dzieci wraz z opiekunką. Prokuratorskie śledztwo ujawnia szokujące okoliczności. Kierowca – 28-letni Jakub G. – prowadził autobus z niebezpieczną prędkością. Nie tylko rozmawiał przez telefon, ale także trzymał kierownicę jedną ręką, co skutkowało zignorowaniem krzyków i próśb dzieci o zatrzymanie pojazdu.

Dramatyczne wydarzenia

W trakcie manewru wyprzedzania, Jakub G. nie ostrożnie uderzył w samochód kobiety, która właśnie odwiozła swoje dziecko do szkoły. Dalsze wydarzenia były dramatyczne – autobus najechał na znak drogowy, co spowodowało zbicie przedniej szyby pojazdu. Autobus w końcu wjechał na podwórze jednego z domów, niszcząc bramę wjazdową oraz dwa zaparkowane samochody. Na zakończenie, pojazd uderzył w ścianę budynku jednorodzinnego, w którym przebywały cztery osoby. Na szczęście dzieci z autobusu nie odniosły żadnych obrażeń i zostały odebrane przez rodziców.

Stan kierowcy i zarzuty

Kierowca był trzeźwy w momencie zdarzenia, jednak późniejsze badania wykazały, że był pod wpływem metamfetaminy i marihuany. Prokuratura Rejonowa w Głogowie postawiła mu zarzuty umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób. Jakub G. dodatkowo podejrzewany jest o prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków oraz posiadanie ich niewielkiej ilości.

Decyzja sądu i dalsze działania

W wyniku zgromadzonych dowodów, sąd zdecydował o aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. W swoich wyjaśnieniach, G. przyznał się do zarzucanych czynów, tłumacząc, że jego zachowanie było wynikiem „siły wyższej”. Prokuratura planuje szczegółowe badanie jego stanu psychicznego w chwili wypadku, co może mieć znaczenie dla dalszego postępowania.

Protesty w Dolnym Śląsku

Na Dolnym Śląsku trwają protesty z powodu rosnącej liczby wypadków drogowych, które przerażają lokalną społeczność. Mieszkańcy domagają się poprawy bezpieczeństwa na drogach oraz wzmocnienia kontroli nad kierowcami, szczególnie tymi prowadzącymi pojazdy przewożące dzieci. Jakub G. to nie pierwszy przypadek kierowcy pod wpływem substancji odurzających; takie sytuacje wzbudzają ogromne zaniepokojenie wśród rodziców.