Skandal na koncercie: Flagi UPA i deportacje! Ambasador Ukrainy mówi DOŚĆ!
2025-08-13
Autor: Jan
Czy to był odpowiedni koncert?
Na koncercie białoruskiego rapera w Warszawie pojawiły się flagi OUN-UPA, co wywołało ogromne kontrowersje. Ukraiński dyplomata, Wasyl Bodnar, wyraził swoje oburzenie, pytając, dlaczego Ukraińcy w ogóle uczestniczyli w takim wydarzeniu. Jego słowa były jasne: "Koncert odbył się w języku rosyjskim, którym posługują się ci, którzy obecnie prowadzą wojnę, zabijając Ukraińców".
Odpowiedzialność i prawo!
Ambasador Bodnar zaznaczył, że każdy, kto narusza prawo, musi ponieść konsekwencje. Podkreślił, że polskie prawo powinno być egzekwowane z całą surowością. "Jestem pewny, że organy ścigania podejmą odpowiednie kroki, aby ukarać winnych", dodał.
Krwawy dziedzictwo UPA
Na koncercie obecność flag OUN-UPA, grupy historycznie powiązanej z zbrodniami na Polakach, wzbudziła zrozumiałe emocje. Uczestnicy, głównie młodzi Ukraińcy, próbowali wtargnąć na arenę, co skończyło się starciem z ochroną.
Deportacje w toku!
W wyniku zamieszek Policja zatrzymała ponad 100 osób. Premier Donald Tusk ogłosił, że wobec 63 uczestników, którzy dopuścili się przewinień, rozpoczęto procedury administracyjne mające na celu deportację. Wśród nich znajduje się 57 Ukraińców oraz 6 Białorusinów, którzy muszą opuścić Polskę.
„Sytuacja, która zbulwersowała opinię publiczną już ma swoje konsekwencje”, podkreślił Tusk, odzwierciedlając powagę sprawy.
Kto poniesie odpowiedzialność?
Ambasador Bodnar zakończył ostrzeżeniem: "Ukraińcy w Polsce muszą przestrzegać lokalnych przepisów. Osoby, które nie mają zrozumienia dla wrażliwości społecznej, powinny zdawać sobie sprawę z konsekwencji".