
Skandal na stadionie w Rybniku! Zawodnicy Unii odmówili udziału w meczu!
2025-04-01
Autor: Tomasz
Po niedawnym incydencie, który miał miejsce w Krośnie, zaczęto zwracać większą uwagę na montaż dmuchanych band. Zawodnicy z Leszna skrupulatnie sprawdzili warunki na torze w Rybniku i stwierdzili, że w pełni niezgodne z zaleceniami bezpieczeństwa. Zgodnie z przepisami, bandy powinny być osadzone na głębokości minimum 10 cm, podczas gdy w Rybniku były jedynie wkopane na zaledwie 5-7 cm, co budzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa zawodników.
Interesujący zbieg okoliczności miał miejsce, gdy 28 marca dokonano odbioru toru, który został oceniony pozytywnie. Jednak tragedia, w której ucierpiał Tai Woffinden, miała miejsce dzień później, co rozpoczęło gorącą dyskusję na temat bezpieczeństwa na torze. Zawodnicy Fogo Unii Leszno, w tym Grzegorz Zengota i Janusz Kołodziej, w obawie o swoje zdrowie, podjęli decyzję o bojkocie sparingu.
W oficjalnym oświadczeniu klubu możemy przeczytać: "Nasza drużyna postanowiła nie wziąć udziału w meczu sparingowym z powodu poważnych wątpliwości co do montażu dmuchanej bandy." Mimo ich skarg, sędzia Bartosz Ignaszewski dopuścił tor do zawodów, a zawodnicy Innpro ROW-u Rybnik rozpoczęli trening.
W odpowiedzi na protesty, ROW Rybnik zapowiedział, że zwróci kibicom pieniądze za bilety na sparing. Prezes klubu, Krzysztof Mrozek, w obliczu tej kontrowersji, brzmi skrajnie emocjonalnie: "Musiałyby zbytnio emocje wziąć górę, abym skomentował tę sytuację w stosowny sposób."
Co więcej, jutrzejszy sparing z drużyną Stelmet Falubaz Zielona Góra planowany jest na godz. 16:30 i wciąż stoi pod znakiem zapytania. Czy zawodnicy Unii wezmą w nim udział? Czy sprawa z dmuchanymi bandami będzie miała dalsze konsekwencje? To pytania, które pozostają bez odpowiedzi, ale jedno jest pewne - będą kolejne owacje i kontrowersje na rybnickim torze!