Skandal po losowaniu grup Ligi Mistrzów: czy polskie kluby były celowo ignorowane?
2024-07-17
Autor: Jan
Faza grupowa siatkarskiej Ligi Mistrzów rozpocznie się na początku listopada, ale podział na grupy jest już znany. Trzy kluby z PlusLigi będą walczyć o trofeum: Projekt Warszawa, Jastrzębski Węgiel oraz Aluron CMC Warta Zawiercie. Dwa pierwsze kluby poznały już swoje grupowe rywalki, podczas gdy Aluron CMC Warta Zawiercie musi jeszcze poczekać na wyłonienie ostatniego uczestnika grupy C, który awansuje przez kwalifikacje.
We wtorek Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) przeprowadziła w Luksemburgu losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów, Ligi Mistrzyń oraz par Pucharu CEV i Pucharu Challenge. Transmisja z ceremonii była dostępna na oficjalnym kanale CEV w serwisie YouTube, gdzie widzowie zauważyli kontrowersyjną ankietę.
Ankieta CEV zapytała internautów, które zespoły będą faworytami w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń. Opcje do wyboru obejmowały: „włoskie kluby”, „tureckie kluby” oraz „kluby z innych państw”. Brak specjalnego uwzględnienia polskich klubów wywołał oburzenie wśród kibiców.
CEV pominęła polskie kluby, mimo że ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała trzy z czterech ostatnich edycji Ligi Mistrzów, Asseco Resovia Rzeszów zdobyła Puchar CEV, a Projekt Warszawa triumfował w Pucharze Challenge. Prezes Aluron CMC Warty Zawiercie, Kryspin Baran, skomentował ankietę na platformie X (dawny Twitter), nazywając ją „frapującą”. Były reprezentant Polski, Andrzej Wrona, również włączył się do dyskusji, wskazując, że pokazuje to miejsce polskich klubów w hierarchii CEV.
Baran w wywiadzie dla „Wprost” zauważył, że w ankietach tego typu często pojawiają się błędy i literówki, które są szybko poprawiane. „W przypadku tej ankiety, może wstawił ją stażysta, ale wydaje mi się, że jest to aktualna narracja mająca na celu niedocenienie polskiej siatkówki”, stwierdził prezes Warty.
Obecnie szefem CEV jest Aleksandar Boričić. W nadchodzących wyborach na jego następcę, które odbędą się pod koniec sierpnia, jednym z kandydatów będzie Polak - Leszek Leo Wencel. Konkurentami będą Chorwat Roko Sikirić, Włoch Renato Arena, popierany przez Boričicia, oraz Eric Adler z Danii.
To, czy polskie kluby rzeczywiście były celowo pominięte, pozostaje kwestią debaty. Jedno jest jednak pewne: w obliczu nadchodzących wyborów w CEV, każde działanie nabiera dodatkowego kontekstu. Jaki będzie los polskich drużyn w rozgrywkach międzynarodowych? Czas pokaże.