Kraj

Skandal po pogrzebie w Gorzowie Wlkp.: 83-latek w rękach policji!

2024-10-23

Autor: Ewa

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w Gorzowie Wlkp. po pogrzebie, który wywołał emocje u zgromadzonych. Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli drogowej przeprowadzonej przez policję przy ul. Żwirowej. Podczas tej kontroli do funkcjonariuszy podszedł 83-letni mężczyzna, który postanowił poważnie zakłócić porządek oraz zwrócić na siebie uwagę policji.

Jak relacjonują świadkowie, starszy pan, nie mogąc ukryć swoich emocji po niedawnej stracie bliskiej osoby, zaczął dyskutować z policjantami. W pewnym momencie rzucił im banknot 10 złotowy, mówiąc ironicznie: „Masz 10 zł na piwo, jak cię nie stać”. Sytuacja szybko się zaogniała, co doprowadziło do interwencji aż pięciu policyjnych radiowozów.

Świadkowie podkreślają, że zachowanie policji wobec starszego mężczyzny było nieproporcjonalne. Był on schorowany, miał problemy z widzeniem, co bardzo utrudniało mu współpracę z funkcjonariuszami. - "Nikt z policjantów nie chciał wezwać karetki, mimo licznych prośb żony mężczyzny, która alarmowała, że jest on chory" - relacjonował jeden ze świadków.

W końcu mężczyzna został zatrzymany siłą i przewieziony na komendę, gdzie po przeprowadzeniu czynności został wypuszczony do domu. Rzecznik prasowy gorzowskiej policji, Grzegorz Jaroszewicz, stwierdził, że incydent miał miejsce, gdy policjanci prowadzili kontrolę drogową, a 83-latek nie reagował na ich prośby, co doprowadziło do eskalacji sytuacji.

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, mężczyzna może odpowiedzieć za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, co grozi mu kara nawet trzech lat więzienia. To zdarzenie wzbudziło wiele kontrowersji i pytań o odpowiednie zachowanie służb mundurowych oraz pomoc w trudnych chwilach dla osób starszych.

Czy to koniec skandalu? Jakie będą konsekwencje dla 83-latka oraz policji? Przyglądamy się sprawie i czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. W tej sprawie na pewno będzie głośno!